kapitał kariery

Kapitał kariery w praktyce – jak świadomie sterować swoim życiem zawodowym?

Znalezienie wymarzonej kariery wydaje się przytłaczającym zadaniem, ale można znaleźć tu drogę na skróty. W tym wpisie pokażę Ci pewne ćwiczenie, które pomoże Ci w ustaleniu swojego kapitału kariery – a stąd jest już bardzo blisko do świadomego kierowania swoim życiem zawodowym.

Znalezienie wymarzonej kariery wydaje się przytłaczającym zadaniem, ale można znaleźć tu drogę na skróty. W tym wpisie przedstawię Ci pewne ćwiczenie, które pokaże Ci jak ustalić swój kapitał kariery – a stąd jest już bardzo blisko do świadomego kierowania swoim życiem zawodowym.

poprzednim poście przedstawiłam Ci pojęcie kapitału kariery oraz wymieniłam kilka pytań, na które warto sobie odpowiedzieć. Jest to bardzo pomocne na samym początku procesu poszukiwania idealnej kariery dla siebie. Jeśli jeszcze nie czytałaś tego artykułu, to zachęcam do zerknięcia na niego zanim przejdziemy dalej.

A wszystko dlatego, że w tym artykule podaruję sobie długie wstępy i definicje. Zamiast tego – czas na szczegóły! Jak dokładnie działa kapitał kariery w praktyce? Jak go odkryć?

Gdy czytacie o kapitale kariery, to samo pojęcie wydaje się intuicyjne.  Jak wiele znacie osób, które świadomie, proaktywnie podchodzą do tego, jak kształtują własne życie zawodowe?

No właśnie.

Przejdźmy więc do konkretów, a więc do konkretnego ćwiczenia, które pozwala ocenić swój zasób kapitału kariery. Pokażę je na własnym przykładzie. Napiszę, w jaki sposób ja przeanalizowałam (i nadal analizuję) moje zasoby kapitału kariery. Przedstawię jak ten kapitał buduję i jak go używam na co dzień.

Nie twierdzę, że moja ścieżka kariery jest optymalna albo dobra dla każdego. Ale w gruncie rzeczy, to jestem zadowolona z miejsca, do którego dotarłam. Mam kilka źródeł przychodu, niemal w pełni kształtuję harmonogram mojej pracy. Mogę także pracować z każdego miejsca na świecie (= z każdego miejsca z przyzwoitym internetem 😉 )

Potraktuj moją analizę jako przykład, a później zrób to ćwiczenie dla siebie!

I naprawdę postaraj się wszystko napisać. Jeśli zrobisz to ćwiczenie „w głowie”, to szybko o nim zapomnisz i znów będziesz miała mętlik w głowie.

No dobra, to do dzieła!

Szkoła – liceum

W liceum, mało kto ma blade pojęcie na temat tego, co chce robić w życiu. Wiemy na ogół już wtedy jednak, jakie przedmioty sprawiają nam przyjemność, a jakich chcielibyśmy uniknąć. Znamy nasze podstawowe silne i słabe strony.

I właśnie te silne i słabe strony stają się naszym wstępnym kapitałem kariery.

Wróć więc do tych czasów (być może nawet nie musisz zbyt daleko wracać 😉 ) i przypomnij sobie, w czym byłaś/jesteś dobra i jakie przedmioty lubisz.

U mnie wyglądało to tak:

– byłam dobra z matematyki;

– uwielbiałam pisać, wypracowania sprawiały mi przyjemność;

– motywowała mnie praca pod presją czasu (na konkursach matematycznych zawsze miałam dobre wyniki zwłaszcza wtedy, gdy czasu na zrobienie zadań było relatywnie mało);

– uwielbiałam uczyć się języków obcych, dużo czytałam po angielsku, oglądałam obcojęzyczne filmy i seriale;

– mogłam robić zadania w grupie, ale wolałam te indywidualne (dotyczyło to także sportu – nie przepadałam za siatkówką czy koszykówką, a lubiłam lekkoatletykę, wszystkie sporty indywidualne);

– lubiłam uczyć się nowych rzeczy, nawet niepraktycznych.

Mój wstępny kapitał kariery mogłabym więc w skrócie opisać tak: umiejętności matematyczne i językowe, umiejętność pracy pod presją czasu, otwartość na uczenie się nowych rzeczy.

Studia

Nawet nie będę udawać, że moje studia wybierałam długo i analizowałam wszystkie za i przeciw. Powiedziałabym wręcz, że w wyborze duży udział miał zwykły przypadek.

W gimnazjum i liceum wiedziałam tylko, że chcę dwóch rzeczy: 1) mieć własną firmę oraz 2) mieć dużo pieniędzy (nie oceniajcie!). Ogólnie, jak najszybciej chciałam być niezależna finansowo.

I tak wybrałam studia w Szkole Głównej Handlowej na kierunku finanse, a potem specjalność dotyczącą inwestowania.

Teraz jestem zadowolona z wyboru, ale prawda jest taka, że większość z nas jako nastolatki ma niezbyt dobrą orientację w tym, jaka kariera może przynieść dobre pieniądze za kilka czy kilkanaście lat. Po pierwsze dlatego, że świat się zmienia szybko, a moda na konkretne studia zmienia się jeszcze szybciej. A po drugie dlatego, że sami jeszcze do końca nie wiemy, czego chcemy – i jaka kariera w ogóle będzie do nas pasować. I jak tu podjąć w pełni świadomą decyzję?

Wiem jedno: na studiach nie znałam jeszcze koncepcji kapitału kariery, ale podjęłam decyzję nie tylko ze względu na cel, jakim była finansowa niezależność, ale też ze względu na umiejętności, jakie miałam.

Wykorzystany kapitał kariery: dzięki umiejętnościom matematycznym i językowym bez problemu zdałam egzaminy na SGH.

Zdobyty na studiach kapitał kariery:

– poznanie możliwości pracy na wciąż rozwijającym się rynku kapitałowym w Polsce;

– umiejętność odnalezienia się w warunkach zaciętej rywalizacji;

– nauczenie się przegrywania bez utraty pewności siebie;

– nauczenie się szybkiego podejmowania decyzji;

– i, co chyba najważniejsze: liczne przyjaźnie i znajomości z inspirującymi ludźmi, które trwają do dzisiaj!

Klub Inwestora

„Klub Inwestora” to koło naukowe skupione wokół tematyki inwestowania. Dołączyłam do niego w trakcie studiów i wtedy nawet nie mogłam przypuszczać, jak bardzo napędzi to moją późniejszą karierę. W Klubie Inwestora pracowałam przy kilku rewelacyjnych projektach, zostałam też członkiem zarządu.

Wykorzystany kapitał kariery: Chciałam wykorzystać moje umiejętności matematyczne, jak również umiejętności pisania.

Zdobyty kapitał kariery:

– poznanie jeszcze większej liczby inspirujących ludzi;

– rozwój wiedzy na temat rynków kapitałowych i inwestowania;

– dużo motywacji do ciężkiej pracy (bo otaczali mnie pracowici i ambitni ludzie);

– możliwość założenia i rozwoju własnego magazynu (i o tym piszę poniżej!).

Biznes wydawniczy

Na drugim roku studiów miałam okazję tworzyć bardzo ciekawy projekt – magazyn o inwestowaniu. Jego powstanie było efektem pracy kilkunastu członków Klubu Inwestora. Chociaż wiele wskazywało na to, że „Trend” będzie po prostu edukacyjną gazetką uczelnianą, to popularność magazynu przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Każda liczba egzemplarzy rozchodziła się na pniu!

Po jakimś czasie, aby magazyn mógł się rozwijać, konieczne było założenie firmy, która będzie go wydawać. Tak właśnie stałam się założycielką i współwłaścicielką mojej pierwszej spółki. Bycie przedsiębiorcą to jednak specyficzna ścieżka kariery, więc z większego zespołu po jakimś czasie została nasza trójka wspólników – i tak nasz biznes wydawniczy funkcjonuje do dzisiaj.

Prowadzenie wydawnictwa było dla mnie ogromną lekcją przedsiębiorczości – bo gdy je zakładałam, nie miałam bladego pojęcia o tym, jak prowadzić firmę. Miałam za to w sobie dużo idealizmu i motywacji do ciężkiej pracy. Jak się okazało, pozwoliło to pokonać wiele przeszkód J

Wykorzystany kapitał kariery: założenie firmy wymagało ode mnie szybkiej decyzji (oczywiście, nie tylko ode mnie). Moja pasja do próbowania i uczenia się nowych rzeczy pomogła mi w decyzji o zainwestowaniu własnych pieniędzy w pierwszą firmę. Dodatkowo, bycie studentką SGH, zaangażowaną w kole naukowym poświęconym inwestowaniu, otworzyło mi wiele drzwi do przeprowadzania ciekawych wywiadów.

Zdobyty kapitał kariery:

– możliwość przeprowadzenia wywiadów z ciekawymi, inspirującymi ludźmi, znanymi na polskim rynku kapitałowym;

– sprawienie, że moje nazwisko (=moja marka osobista) zaczęło być widoczne wśród inwestorów w Polsce;

– zdobycie kontaktów w większości (o ile nie we wszystkich) liczących się instytucjach i firmach finansowych w Polsce;

– pozbycie się mojego perfekcjonizmu i nauczenie się odporności na krytykę;

– doskonalenie umiejętności pracy pod presją czasu (w pracach nad magazynem pewne jest jedno: deadliny! 😉 )

Analityk surowcowy

W magazynie TREND byłam nie tylko redaktor naczelną, ale także autorką artykułów – głównie na temat inwestowania w surowce: ropę naftową, złoto, kawę, kukurydzę, a nawet wodę! Dla mnie bycie autorką było przede wszystkim dobrą zabawą (bo lubię pisać), ale też okazją do zdobywania wiedzy. Na temat rynków surowcowych wtedy pisało się niewiele, więc temat nie był praktycznie w ogóle poruszany w innych mediach.

Po ponad 2 latach prowadzenia biznesu wydawniczego, pojawiła się nieoczekiwana oferta: moja koleżanka powiedziała, że jeden z wiodących domów maklerskich w Polsce szuka nowego analityka. Ponieważ analityczna praca wydawała mi się ciekawa i chciałam jej spróbować, aplikowałam na to stanowisko – i, jak się okazało, moja wiedza o surowcach przechyliła szalę na moją korzyść. DM BOŚ uruchamiał wtedy platformę BossaFX do inwestowania w waluty oraz… właśnie surowce. Wstrzeliłam się w moment idealnie.

Z perspektywy czasu widzę, że praca jako analityk to naprawdę świetna sprawa dla osoby, która nie tylko lubi liczyć, ale też pisać i wypowiadać się w mediach. Na początku musiałam wiele się nauczyć, ale ostatecznie to stanowisko uwypukliło moje zalety, w tym smykałkę do pisania, nabytą podczas pracy w redakcji umiejętność wystąpień publicznych oraz grubą skórę (bo analitycy krytykowani są zawsze, trzeba z tym żyć 😉 ).

Zyskałam jeszcze jedno: kontrolę nad moim harmonogramem pracy, co jest dla mnie szczególnie ważne.

Wykorzystany kapitał kariery: W zdobyciu pracy analityka pomogła mi moja niszowa wiedza dotycząca inwestowania w surowce, umiejętności pisania (sprawdzone, bo miałam wtedy na koncie już mnóstwo artykułów) oraz oczywiście studia finansowe (mimo że wtedy jeszcze nie miałam ich ukończonych).

Zdobyty kapitał kariery:

– znaczący rozwój moich umiejętności analitycznych;

– doświadczenie w pracy z mediami z drugiej strony, jako ekspert (prasa, telewizja, radio, portale internetowe);

– doświadczenie w wystąpieniach publicznych;

– stworzenie marki osobistej na polskim rynku kapitałowym;

– poznanie jeszcze większej liczby wspaniałych, inspirujących osób.

Książkowy bestseller

Napisanie książki było moim wielkim marzeniem już praktycznie od dzieciństwa. Po kilku latach pracy jako analityczka rynków surowcowych i inwestowaniu własnych pieniędzy, poczułam, że nadszedł dobry moment na ten krok.

Pod koniec 2015 roku powstała moja pierwsza książka, „Świat surowców”. Był to pierwszy w Polsce podręcznik dotyczący inwestowania w surowce. Wiedziałam, że takiej książki wcześniej na rodzimym rynku nie było i że usystematyzowana wiedza na ten temat jest bardzo potrzebna – ale popyt na książkę i tak mnie pozytywnie zaskoczył!

Książka bardzo szybko stała się bestsellerem, już po niecałych dwóch latach powstało drugie, rozszerzone wydanie, a do dzisiaj książka sprzedaje się świetnie i utrzymuje na listach finansowych bestsellerów w Polsce.

I jeszcze jedna sprawa: wydałam książkę we własnym wydawnictwie, co okazało się dobrym ruchem biznesowym – bo chociaż koszty brałam na siebie, to nie musiałam się również dzielić zyskami tak bardzo, jak to się dzieje w przypadku współpracy z innym wydawnictwem.

O tym, jak w praktyce wyglądała praca nad moją książką, napisałam w tym artykule.

Wykorzystany kapitał kariery: Moje umiejętności pisarskie oraz wyniesiona z prac nad magazynem TREND wiedza wydawnicza bardzo pomogły mi w stworzeniu książki. Natomiast sprzedaż była ułatwiona, bo przez kilka lat zdążyłam już wyrobić sobie markę na polskim rynku oraz nauczyłam się współpracować z mediami.

Zdobyty kapitał kariery:

– wydanie bestsellerowej książki, która do dzisiaj jest chętnie kupowana i czytana;

– doświadczenie w napisaniu skomplikowanej, długiej książki;

– know-how na temat procesu wydawniczego i self-publishingu;

– potwierdzenie tego, że potrafię być wytrwała (bo pisanie książki to długotrwały proces);

– lepsze umiejętności marketingowe;

– potwierdzenie wiedzy na temat analizy rynku (konieczna przed wydaniem książki);

– jeszcze silniejsza marka osobista i szersza obecność w mediach.

Blog o łączeniu pracy i podróży

W 2019 roku stworzyłam anglojęzycznego bloga na temat łączenia pracy i podróży: goodlifebydoris.com.

Pomysł na bloga pojawił się już w 2018 roku – i nie był to też mój pierwszy blog (może opiszę tę historię innym razem J ). Wcześniej pisałam wiele o podróżach, aczkolwiek po paru latach tworzenia podróżniczych artykułów dotarło do mnie, że to nie podróżowanie samo w sobie mnie fascynuje, ale właśnie łączenie podróży i pracy.

Wiedziałam, że muszę się dokształcić w zakresie elastycznej kariery, zwłaszcza że to pojęcie było mi już bliskie ze względu na moją analityczną, elastyczną pod wieloma względami pracę. Pieniądze nigdy nie były dla mnie celem samym w sobie, lecz środkiem do celu: życia w zgodzie z własnymi przekonaniami, robieniem tego, co się naprawdę lubi, spędzaniem czasu wśród ludzi, których się kocha.

Dotarło do mnie również, że nie ma jednej ścieżki do wymarzonej kariery.

Wykorzystany kapitał kariery: Dobra znajomość języka angielskiego, wcześniejsze doświadczenia w pisaniu bloga na WordPressie, umiejętności pisania, pasja do podróży i elastycznej pracy.

Zdobyty kapitał kariery:

– polepszenie moich zdolności pisania w języku angielskim;

– duża wiedza na temat efektywnej, elastycznej pracy;

– wiedza na temat biznesu online.

Wydanie książki na Amazon

Gdy poczułam się pewniej w pisaniu po angielsku, zakiełkowała we mnie myśl o napisaniu anglojęzycznej książki – a w zasadzie kilku książek, bo pomysłów mi nigdy nie brakowało. Ostatecznie zdecydowałam się na wydanie książki o tytule „Commodities Cheat Sheets” – czyli skróconego, konkretnego podręcznika dla inwestorów na rynkach surowcowych.

Ze względu na fakt, że szukanie zagranicznego wydawnictwa wydawało mi się czasochłonnym i trudnym zajęciem, postawiłam po raz kolejny na self-publishing, ale tym razem na Amazon. I to był świetny krok, bo książka nie tylko przyniosła pewne zyski, ale też pozwoliła mi wejść na nieznany mi dotąd rynek.

Wykorzystany kapitał kariery: umiejętności pisania po angielsku, doświadczenia w samodzielnym wydawaniu książki, wiedza na temat inwestowania w surowce.

Zdobyty kapitał kariery:

– doświadczenia w wydawaniu książki na Amazon;

– pogłębienie umiejętności w zakresie pisania w języku angielskim;

– doświadczenie w wydaniu ebooka.

To nie koniec!

W swoim życiu robiłam też wiele innych projektów, ale nie będę ich już mnożyć. Myślę, że powyższa wyliczanka powinna Wam trochę przybliżyć tematykę kapitału kariery.

Ogólnie zasada jest prosta: przed podjęciem decyzji na temat rozpoczęcia jakiegoś projektu czy określonej pracy, warto zastanowić się nad tym, w jakim stopniu wykorzystamy swój potencjał. Rzucanie się na głęboką wodę brzmi romantycznie, ale często przynosi rozczarowanie (o czym już rzadko media piszą, bo to się nie klika). Alternatywą jest odważne, ale i świadome rozwijanie swojej kariery w oparciu o to, co lubimy i w czym jesteśmy dobre.

Powodzenia!

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.