Inwestowanie jeszcze 5 lat temu było dla mnie czarną magią. Rachunek rejestrowy – a co to? Konto maklerskie – kurczę, co tam kliknąć? A co jak stracę? Czy ryzyko jest duże? Bo ja to bym chciała tak kupić i trzymać, ale tak się chyba nie da… Dokładnie takie myśli chodziły mi po głowie. Może brzmią one dla Ciebie znajomo.
Teraz sytuacja wygląda inaczej: nie tylko mam mięciutką poduszkę finansową, inwestuję czy stworzyłam kilka źródeł dochodu, ale także edukuję na ten temat. Nawet moje ADHD nie okazało się w tym przeszkodą (wiesz, że stworzyłam kurs Finanse w ADHD?), choć wymagało nieco innego podejścia. Wróćmy jednak do głównego tematu.
Z perspektywy czasu wiem, że moim największym błędem była chęć zrozumienia wszystkich możliwych wątków, jeszcze zanim zaczęłam działać. To zmieniło się gdy dołączyłam najpierw do webinaru Girls Money Club, a potem do kursu Inwestowanie od podstaw. Tam wzięłam sobie za punkt honoru, że po przerobionej lekcji (jeśli tylko mogę) DZIAŁAM.
Nie da się jednak ukryć, że wcześniej kilka razy się zakręciłam, poczułam się przytłoczona czy dotarłam do ściany – również tej finansowej. W tamtym czasie moja sytuacja nie była zbyt kolorowa. Dlatego właśnie piszę ten tekst: mam nadzieję, że pomoże Ci on uniknąć sytuacji, w której chcesz ogarnąć inwestowanie, ale nie wiesz jak to zrobić ALBO ułatwi Ci wyjście z niej. No to co, zaczynajmy!
Ważna różnica: inwestowanie aktywne a pasywne
Zacznijmy od tego, że możesz inwestować aktywnie lub pasywnie.
Inwestowanie aktywne to to, o którym często się słyszy lub widzi się w filmach: szybkie transakcje, często duże ryzyko, szukanie odpowiednich okazji i bardzo regularne (czasem codzienne) kontrolowanie tego, co dzieje się na giełdzie i w gospodarce. Tutaj doglądasz swoich inwestycji często, podejmujesz sporo decyzji i więcej ryzykujesz – ale też możesz znacznie więcej zyskać. Nie da się ukryć, że inwestowanie aktywne wymaga także większych nakładów czasu.
Inwestowanie pasywne często łączone jest ze sposobem “kup i trzymaj” – czyli kupujesz konkretne aktywa, które w założeniu mają dla Ciebie pracować w długim terminie (tzw. długim horyzoncie czasowym – liczonym w latach).
💡 Najprościej mówiąc, aktywa to wszystko, co ma wartość i może przynosić pieniądze teraz albo w przyszłości. W inwestowaniu aktywami są między innymi akcje, obligacje, nieruchomości (ale nie wszystkie) czy kruszce oraz metale szlachetne.
Przy tym podejściu nie stresujesz się spadkami – traktujesz je jako “wyprzedaże” na których możesz dokupić wybrane instrumenty. Zakładasz również, że zainwestowanych środków nie będziesz potrzebować w najbliższym czasie.
Po tej części:
- Wiesz czym różni się inwestowanie aktywne od pasywnego
Portfele i cele
Pamiętaj, że w poniższym podziale w pewien sposób generalizuję. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Nie bez powodu nieustannie powtarza się, że “wszystko zależy od Twojej indywidualnej sytuacji”, ale też wiem, jak frustrujące to może być gdy dopiero zaczynasz i ciężko jest wychwycić niuanse. Dlatego w tym przypadku pozwalam sobie na uogólnienia.
- Twoje cele krótkoterminowe (konta oszczędnościowe, lokaty)
- Poduszka finansowa (konto oszczędnościowe, lokaty, Obligacje detaliczne Skarbu Państwa)
- Odległe cele i zabezpieczenie majątku (Obligacje, fundusze ETF, metale szlachetne)
- Inwestycyjne okazje
Po tej części:
- Rozumiesz, w jaki sposób warto podzielić swój portfel
- Masz wyznaczone jasne cele
Poduszka finansowa
Na chwilę przycupnijmy przy temacie poduszki finansowej. Często jest ona pierwszym krokiem jak chodzi o oszczędzanie znaczącej kwoty czy początki inwestowania, gdy chcemy działać zachowawczo.
💡 Poduszka finansowa to odłożone pieniądze, które dają Ci spokój i bezpieczeństwo, gdy nagle pojawią się nieprzewidziane wydatki albo stracisz dochód.
Najpierw wylicz, ile będzie ona w Twoim przypadku wynosić. Przeciętnie przyjmuje się, że poduszka finansowa to ok. 6 miesięcy Twoich kosztów życia (niektórzy dobrze się czują z poduszką 3-miesięczną, inni 12-miesięczną). My jednak przyjmiemy pół roku za punkt odniesienia.
Założenia:
Koszty życia 6500 zł
Wysokość poduszki: 6 miesięcy kosztów życia
6500*6=39 000 zł
Gdy obliczyłam wysokość swojej poduszki finansowej, pomyślałam sobie, że przecież to jest nie do zrobienia. Dorzuciłam do tego niecenzuralne słowo i mocno rozważyłam, czy by nie pozwolić sobie na załamanie nerwowe i temat pogrzebać. Jednak ja nie z tych, co się poddają. A skoro innym się udaje wygenerować takie oszczędności, to czemu nie mi?
Na tym etapie tak samo ważne jak oszczędzanie było zmienienie mojego sposobu myślenia. Jeśli pierwszy raz przekroczysz dany próg – wiesz, że możesz to działanie powtórzyć. To, co ja sobie mówiłam to:
- takie działania nie są na zawsze — chcę dobić do konkretnego celu,
- nie rezygnuję z przyjemności — znajduję dla nich alternatywę. Jako Przyjemnie Produktywna mam w tej dyscyplinie już złoty medal 😉
O poduszce finansowej mamy więcej treści, dlatego jeśli chcesz zgłębić temat, odsyłam Cię do nich:
- https://girlsmoneyclub.pl/poduszka-finansowa-jak-ja-zbudowac-i-gdzie-trzymac/
- https://girlsmoneyclub.pl/3-poduszka-finansowa-czym-jest-i-jak-ja-zbudowac/
Powiedzmy jednak, że masz już jakieś środki, które możesz na ten cel przeznaczyć. Może jest to 100 zł, 500 zł, 1000 zł czy 20 000 zł. Nie ma to aż takiego znaczenia w kontekście nauki inwestowania, bo pierwsze kroki postawisz w podobny sposób.
Po pierwsze: Zdecydujesz gdzie chcesz ulokować swoją poduszkę finansową.
Gdybym teraz miała sama przechodzić przez ten proces, w pierwszy miesiącu zainteresowałabym się lokatą.
- Poszukałabym dobrej oferty – połączonej z promocją za otwarcie konta. Zawsze to kilka stów do przodu w realizacji celu.
- Przelałabym środki i spełniła potrzebne warunki.
- Ustawiła wszystkie przypomnienia w kalendarzu, aby z pewnością dostać obiecaną nagrodę, ale też zamknąć konto, gdy nie będzie potrzebne (zbyt dużo kont = duży szum i mała kontrola)
Po drugie: Otworzyłabym rachunek rejestrowy.
Jest on bezpłatny i można to zrobić przez internet. Proces taki sam jak przy każdym innym koncie poza jednym detalem.
Jeśli zostaniesz poproszona o wypełnienie ankiety wypełnionej trudnymi inwestycyjnymi pojęciami – to normalne. Jej wynik nie wpływa na możliwości Twojego konta. Pojawia się ona, ponieważ jest to obowiązkowa procedura. Nawet jeśli na wszystko odpowiesz źle – niczego to nie zmienia.
Taki rachunek możesz założyć w PKO lub Pekao.
💡 W PKO oferta jest szersza np. o Obligacje 12-letnie ROD
Przydatne linki:
https://www.pekao.com.pl/obligacje-skarbowe.html
Po trzecie: stosując zasadę “płacę sobie najpierw” ustawiłabym przelewy automatyczne, choćby na 100 zł miesięcznie.
Dzięki temu nie martwiłabym się, czy oszczędzam (bo to by się działo) i na spokojnie przeszłabym do zwiększania mojej wiedzy.
Po tej części:
- Masz wyliczoną wysokość poduszki finansowej i podjęłaś decyzję, gdzie ją ulokować
- Ustawiłaś przelew automatyczny na realizację tego celu (lub przelałaś środki)
- Masz założone odpowiednie konto
Obligacje Detaliczne Skarbu Państwa
Obligacje Detaliczne Skarbu Państwa to instrumenty dłużne emitowane przez państwo. Nazwa może nie zachęca, ale jest to mylne wrażenie. W praktyce oznacza to, że pożyczasz swoje pieniądze państwu, a ono zobowiązuje się oddać Ci je po określonym czasie — razem z odsetkami.
Najprościej wyobrazić to sobie na znanym, codziennym przykładzie. Gdy bierzesz kredyt w banku, to Ty pożyczasz pieniądze i płacisz odsetki za możliwość korzystania z cudzych środków. W przypadku obligacji sytuacja się odwraca: to państwo pożycza pieniądze od Ciebie i to Tobie płaci odsetki za korzystanie z Twojego kapitału.
Dlatego właśnie obligacje detaliczne są uznawane za jeden z najbardziej zachowawczych sposobów lokowania pieniędzy. Nie chodzi tu o szybkie zyski, tylko o przewidywalność, stabilność i ochronę kapitału, co czyni je naturalnym elementem poduszki finansowej oraz długoterminowego zabezpieczania majątku.
Każda obligacja detaliczna kosztuje 100 zł, dzięki czemu próg wejścia jest niski i bardzo dostępny. Nie musisz mieć dużych kwot, żeby zacząć — możesz kupić jedną obligację, aby przejść cały proces krok po kroku i zobaczyć jak on działa.
Ile możesz zyskać? To dobre pytanie. Odpowiada na nie oferta obligacji. Znajdują się w niej różne oznaczenia np. OTS, EDO, ROD itp. Informują one o rodzaju obligacji, m.in. o czasie trwania inwestycji oraz sposobie naliczania odsetek (stałoprocentowe/zmiennoprocentowe). Dzięki nim łatwo odróżnić poszczególne emisje i ich podstawowe parametry.
Obligacje:
- Stałoprocentowe oznaczają, że przez cały okres trwania obligacji wiesz dokładnie, ile odsetek dostaniesz. Umawiasz się na określony procent.
- Zmiennoprocentowe mają oprocentowanie, które zmienia się w trakcie trwania inwestycji.
- Indeksowane inflacją mają jeden cel: chronić Twoje pieniądze przed utratą siły nabywczej. Dlatego tutaj po pierwszym roku umawiasz się na oprocentowanie które wynosi: inflacja + stała marża.
Warto pamiętać, że oferta obligacji jest zmienna — nowe serie pojawiają się regularnie, a ich warunki mogą się różnić. To nie jest tak, że jeśli teraz widzisz obligacje TOS z ofertą na 3,5%, to już zawsze tak będzie. Dlatego przed zakupem zawsze dobrze jest sprawdzić aktualne informacje dotyczące danej emisji. Zmiany te są wprowadzane od nowego miesiąca – więc nie zostaniesz przez nie zaskoczona 🙂
Potrzebujesz tych środków? Jeśli zajdzie taka potrzeba, obligacje możesz sprzedać przed terminem wykupu. Wiąże się to z niewielką opłatą, ale daje elastyczność — co w kontekście poduszki finansowej bywa bardzo istotne.
I jeszcze jedna ważna rzecz: obligacje jako instrument finansowy to nie to samo, co Obligacje Detaliczne Skarbu Państwa. Obligacje mogą być emitowane również przez firmy czy inne podmioty, a wtedy poziom ryzyka bywa zupełnie inny. W tym artykule mówię wyłącznie o obligacjach detalicznych emitowanych przez państwo.
Po tej części:
- Rozumiesz różnice w Obligacjach Detalicznych Skarbu Państwa
- Kupiłaś pierwszą obligację
Dorzuć metale szlachetne
Metale szlachetne (najczęściej złoto i srebro) są traktowane jako zabezpieczenie wartości kapitału w długim terminie. Często są traktowane jako stabilizacja portfela (choć rok 2025 i już teraz 2026 pokazuje, że i w tym obszarze wiele się może wydarzyć).
Mając ograniczony budżet nie poszalejesz z nimi. To nie zmienia faktu, że i tak warto się tematem zainteresować i przećwiczyć proces zakupowy.
Pamiętaj aby:
- kupować ze sprawdzonych źródeł i mennic o dobrej renomie
- na start wybierać popularne, łatwe do sprzedania opcje (np. liść klonowy, britannia, krugerrand).
Nie musisz kupować metali szlachetnych osobiście, ale możesz. Jest to doświadczenie, które warto mieć na swoim koncie. Inną opcją jest skorzystanie z zakupu internetowego. Osobiście sądzę, że warto sprawdzić i jedną i drugą opcję, a następnie zdecydować, która z nich Ci bardziej odpowiada.
Dokonując swoich pierwszych zakupów z pewnością zobaczysz rozjazd między ceną zakupu, a ceną skupu. To tzw. spread. Warto wiedzieć czym on jest.
💡 Spread to różnica między ceną, po której możesz kupić metal szlachetny, a ceną, po której możesz go od razu sprzedać. Innymi słowy, to „luka cenowa” między kupnem a sprzedażą i jednocześnie koszt takiej transakcji. Im mniejszy spread, tym mniej tracisz na starcie, a im większy, tym trudniej szybko wyjść na plus.
Jeśli nie czujesz się pewnie w tym temacie, posłuchaj odcinków naszego podcastu poświęconych temu zagadnieniu. Jednak prawdziwej pewności nabierzesz, gdy… zaczniesz działać 🙂
Po tej części:
- Wiesz jak kupić metale szlachetne
- Masz swoją pierwszą sztabkę lub monetę
Czas na dalszą edukację i inwestycje
Popatrz jaka daleka droga już za Tobą. Świetnie Ci idzie! Ale prawdopodobnie masz apetyt na więcej. Kolejnych kroków nie będę poruszała już w tym artykule, bo dość się narobiłaś. Za to podpowiem, jakimi tematami warto się zainteresować, gdy te powyższe masz opanowane.
Dowiedz się:
- Czym jest IKE, IKZE, PPK i PPE – zacznij korzystać z ulg podatkowych.
- Jak założyć konto maklerskie i gdzie warto to zrobić. Porównaj ofertę domów maklerskich.
- Czym są fundusze ETF, a co za tym idzie: jak czytać KID i jak wybrać fundusz, który będzie pasował do Twoich potrzeb.
Oczywiście wszystkie te tematy są poruszane w kursie Inwestowanie od podstaw, dlatego jeśli zależy Ci na uporządkowanej wiedzy, podanej w przystępny sposób – warto się nim zainteresować.
Życzę Ci powodzenia na Twojej finansowej drodze. Zachęcam Cię do skorzystania ze wspierającej społeczności, którą mamy na kanałach Girls Money Club: Facebooku, Instagramie czy w newsletterze.
Możesz też odezwać się bezpośrednio do mnie, jeśli masz pytania o drogę, wskazówki i tipy związane z organizacją finansów czy pogodzeniem wszystkiego czasowo. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!








