zarabiać na blogu

Jak zarabiać na blogu? 8 sprawdzonych sposobów!

Jeśli masz bloga, to mam dobrą i złą wiadomość. Zła wiadomość jest taka: na świecie są setki milionów blogów, więc trudno o oryginalność. Jednak dobra wiadomość brzmi: większość z tych blogów jest kiepskiej jakości. Jeśli masz wiedzę i osobowość, to blog może stać się jednym z Twoich źródeł przychodu. A więc jak zarabiać na blogu?

Jeśli masz bloga, to mam dobrą i złą wiadomość. Zła wiadomość jest taka: na świecie są setki milionów blogów, więc trudno o oryginalność. Jednak dobra wiadomość brzmi: większość z tych blogów jest kiepskiej jakości. Jeśli masz wiedzę i osobowość, to blog może stać się jednym z Twoich źródeł przychodu. A więc jak zarabiać na blogu?

Zgodnie z danymi zaprezentowanymi przez amerykański portal Glassdoor, przeciętne roczne zarobki blogerów w Stanach Zjednoczonych wynoszą ponad 50 tysięcy dolarów. O ile ta kwota nie robi szału, gdy mieszka się w USA, to dla wielu osób kuszące jest to, by zarabiać na blogu w dolarach, ale mieszkać na Bali czy Filipinach.

W Polsce na tego rzędu zarobki raczej mogą liczyć nieliczni blogerzy, aczkolwiek brakuje też aktualnych, zbiorczych danych na ten temat (jednym z często cytowanych źródeł pozostaje raport „Zarobki blogerów” z 2017 roku). Nie ulega jednak wątpliwości, że nasz rodzimy rynek ma pewne przewagi: jest mniej nasycony treściami niż rynek anglojęzyczny i nadal można w nim odnaleźć własną niszę.

Jak więc odnaleźć się na tym rynku i zarabiać na blogu?

Jak zarabiać na blogu – podstawowe zasady

Monetyzacja bloga to z pewnością spore wyzwanie. Wiele osób potrafi dobrze pisać, ale świetne treści to tylko jedna ze składowych części tego biznesu. Ważna jest także klarowna strategia oraz wytrwałość.

Zacznijmy od dwóch podstawowych zasad, które zwiększają szanse na zarabianie na blogu.

Zasada nr 1. Twój blog musi pokazywać wiedzę na konkretny temat.

Czasy blogów o wszystkim już przeszły do lamusa. A nawet jeśli takie blogi istnieją i radzą sobie dobrze, to głównie dlatego, że:

– były to jedne z pierwszych blogów na rynku (efekt pioniera); albo…

– blogi te rozpoczęły od niszy, a dopiero później rozszerzyły tematykę.

Gdy piszesz o wszystkim albo traktujesz blog jako swój pamiętnik, to trudno jest takie treści monetyzować. Nie jest to niemożliwe, ale z pewnością trudne. Znacznie łatwiej jest zarabiać na blogu, który dotyczy pewnej niszy – bo przyciąga on także lepiej sprecyzowanych odbiorców i konkretne firmy.

Jeśli budujesz blog wokół jakiegoś określonego tematu, to stwarzasz przestrzeń dla różnych marek do identyfikowania się z Twoimi treściami i do długotrwałej współpracy. Jeśli Twój blog dotyczy psów, to możesz przyciągnąć markę, która produkuje karmę lub zabawki dla psów. A jeśli opisujesz swoje przygody podczas podróży górskich z plecakiem, to możesz przyciągnąć producentów lub sprzedawców sprzętu trekkingowego. Nisza naturalnie przyciąga do Ciebie konkretne firmy, którym zależy na dotarciu do potencjalnych klientów.

Zasada nr 2. Twój blog musi czegoś uczyć lub dawać rozrywkę.

Jeśli piszesz na jakikolwiek temat, to wtedy musisz mieć naprawdę wyjątkową osobowość, aby przebić się w tłumie. Właśnie dlatego ogólny kontent jest tak trudny w monetyzacji.

Aby ułatwić sobie sprawę, możesz postawić na wyróżnienie się ze swoimi treściami w inny sposób. Ogólnie, chodzi o skupienie się na jednym z tych dwóch obszarów:

  1. Praktyczne porady – czyli po prostu edukowanie i ułatwianie innym życia/pracy poprzez praktyczne porady dotyczące finansów, stylu ubierania się, DIY, urządzania mieszkania, itp.
  2. Rozrywka – jeśli piszesz na popularne i chwytliwe tematy, takie jak podróże, moda czy sport, to wyróżnij się formą, np. pięknymi zdjęciami lub grafikami.

Obie wspomniane przeze mnie zasady tak naprawdę bazują na pokazaniu dwóch rzeczy: autorytetu i oryginalności. Podsumowując więc ten wstęp, można napisać tak: aby zarabiać na blogu, pokaż się jako ekspert – i zadbaj nie tylko o treść, ale i o formę.

A więc teraz czas na konkrety!

Jak zarabiać na blogu? Oto kilka sprawdzonych sposobów.

Reklamy i artykuły sponsorowane

To najprostszy i najbardziej oczywisty sposób na zarabianie na blogu. Na publikację reklam czy postów sponsorowanych wciąż jest duże zapotrzebowanie, aczkolwiek dużo łatwiej o zarabianie sporych kwot masz dopiero w momencie, gdy Twój blog ma zasięgi.

Kluczem do odpowiedniego wykorzystywania tego źródła przychodu są przemyślane współprace. Reklamy są bowiem w porządku tylko jeśli reklamujesz coś, w co wierzysz, czego używasz lub co Ci się podoba. Przesyt sponsorowanych treści na blogu potrafi bowiem skutecznie zniechęcić czytelników.

Co do reklam: o ile kilka reklam Google Adsense czy jakiś jeden pop-up mogą mieć dobry efekt, to nie można dopuścić, aby reklamy przyćmiły resztę treści oraz styl Twojego bloga.

A kolei w przypadku postów sponsorowanych, kluczem jest to, by zgrabnie wpleść reklamę w treść, która jest praktyczna. Możesz na przykład:

– zrobić recenzję jakiegoś produktu lub usługi (hotel, telefon, obiad w restauracji, gra komputerowa, książka, itd.)

– wziąć udział w szerszej kampanii marketingowej, dotyczącej jakiegoś kraju lub idei (promocja Austrii jako dobrego miejsca na wypad na narty, zachęcanie do rezygnacji z plastikowych butelek przy okazji wprowadzania przez jakąś firmę do sprzedaży wody mineralnej w szklanych butelkach, itd.)

Reklamy i posty sponsorowane są najbardziej intuicyjnym sposobem na zarabianie na blogu, a im większe masz zasięgi, tym większe zarobki są możliwe.

Projekt edukacyjny

Gdy wraz z przyjaciółmi wydawałam magazyn TREND, sporo naszych przychodów pochodziło z reklam, ale wyjątkowo dużą rentowność dawały przede wszystkim… projekty edukacyjne. O co dokładnie w nich chodziło?

Tworzyliśmy motyw przewodni konkretnego numeru, np. inwestowanie w waluty, i zapraszaliśmy do tego projektu kilka różnych firm, które mają w ofercie platformy do handlu walutami, wymiany walut, itd. My tworzyliśmy kontent (w formie wywiadów oraz artykułów), natomiast te firmy mogły się zareklamować lub przekazać własne treści i zaprezentować je osobom, które były konkretnie takimi informacjami zainteresowane – a więc de facto swoim potencjalnym klientom.

To było win-win. A w zasadzie, win-win-win, bo korzystali na tym wszyscy: my jako gazeta zarabialiśmy, firmy miały nowych klientów, a czytelnicy mieli porządny dodatek wyczerpujący jakiś temat.

Na blogu można zrobić analogiczny projekt: cykl artykułów edukacyjnych, wyzwanie, dedykowany przewodnik, itd. Ogranicza się w zasadzie tylko Twoja wyobraźnia.

Z mojego doświadczenia wynika, że marki dużo chętniej będą z Tobą rozmawiać, jeśli zaproponujesz im coś innego niż tylko zwykłą reklamę – coś dopasowanego do nich. Przy tym wszystkim warto jednak pamiętać, że to Twoi czytelnicy są najważniejsi. A więc projekt ma dawać wartość głównie odbiorcom Twoich treści, a jeśli przy okazji skorzystasz na tym Ty oraz firma, która się u Ciebie promuje, to tym lepiej.

Książka lub ebook

Napisanie książki w papierowej formie lub ebooka to świetny sposób na monetyzację swoich treści. Wbrew pozorom, wciąż mnóstwo osób kupuje książki i ebooki, nawet mimo dostępu do dużych ilości treści na blogu. Robią to z różnych przyczyn, na przykład chcą mieć uporządkowaną wiedzę w jednym miejscu lub chcą zrobić komuś prezent.

Co ważne, książki/ebooki to skalowalne produkty, co oznacza, że wysiłek w ich stworzenie wkładasz raz, a później możesz je sprzedawać przez dłuższy czas.

W tym poście pisałam więcej o tym, jak w praktyce wygląda pisanie własnej książki, a tu znajdziesz świetną infografikę na temat self-publishingu.

Kurs online

Stworzenie kursu online wymaga sporego zaangażowania, o czym przekonałam się przy tworzeniu naszego dziewczyńskiego kursu „Inwestowanie od podstaw – od zera do pierwszej transakcji”. (Swoją drogą, będzie jesienna edycja! 🙂 )

Ilość pracy nad kursem (zwłaszcza pierwszą edycją) może przytłaczać, ale istnieje coraz więcej narzędzi, dzięki którym staje się to łatwiejsze. W tworzeniu kursu kluczowe jest przede wszystkim to, aby nie kopiować rozwiązań, które już są na rynku – lecz zaprezentować jakiś temat lepiej, praktyczniej, ciekawiej.

A najlepsze jest to, że kurs możesz dopasować do swoich preferencji. Zamiast dużego kursu, możesz stworzyć mini-kurs. Zamiast kręcenia lekcji wideo, możesz zrobić lekcje w wersji audio lub w wersji e-mailowej.

Konsultacje

Ten sposób na zarabianie przynosi szczególnie dobre rezultaty, gdy funkcjonujesz w obrębie jakiejś niszy. Dla wielu twórców, konsultacje – głównie w wersji online, aczkolwiek niekoniecznie – to pierwszy krok do poznania bliżej swoich czytelników i późniejszego stworzenia skalowalnego produktu jak najlepiej dopasowanego do nich, takiego jak kurs czy ebook.

Konsultacje jeden na jeden są dla niektórych osób najbardziej skuteczne, ponieważ pozwalają na indywidualne podejście do wyzwań lub problemów konkretnej osoby. A to na ogół przekłada się na szybsze dotarcie Twojego klienta do jakiegoś konkretnego celu.

Niemniej, minusem tej formy zarabiania jest brak skalowalności, dlatego wielu twórców korzysta z niej w ograniczonym zakresie.

Afiliacje

Afiliacje, czyli po prostu programy partnerskie, polegają na umieszczaniu na swoim blogu linków kierujących do zewnętrznych produktów oraz usług. Gdy Twój czytelnik ów produkt lub usługę kupi, wtedy do Twojej kieszeni trafia część marży.

W przypadku linków afiliacyjnych działa podobna zasada co w przypadku artykułów sponsorowanych lub reklam: im bardziej afiliacje pasują do Ciebie i Twoich treści, tym lepiej.

Oczywiście działa tu prosta zasada: im większy ruch na Twoim blogu, tym większa szansa na to, że linki afiliacyjne będą się dobrze klikać. Niemniej, nawet w przypadku popularnych blogerów na ogół afiliacje stanowią relatywnie niewielką część przychodów.

Email marketing

Ten sposób na zarabianie jest możliwy w przypadku, gdy masz własny newsletter – bo wtedy możesz w nim polecać nie tylko własne posty, lecz także produkty oraz usługi zewnętrznych partnerów. Co ciekawe, Twoja baza mailingowa nie musi być wcale duża – znacznie ważniejsze jest to, by była ona zaangażowana.

Podobnie jak w przypadku pozostałych pomysłów, nie można nadwerężać zaufania czytelników i wysyłać im zbyt wielu wiadomości z ofertami. Ale też nie chodzi o to, aby zupełnie z tego typu reklam rezygnować, bo niektóre z nich mogą być atrakcyjne dla Twoich odbiorców (zwłaszcza gdy oferujesz np. jakieś zniżki). Złoty środek to podstawa.

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.