Giełda papierów wartościowych – czym jest i co warto o niej wiedzieć?

Ewa Zakrzewska
4 cze 2026

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam słowo „giełda papierów wartościowych”, wyobraziłam sobie nieugiętych panów w garniturach krzyczących przez telefon i tablice pełne zielonych i czerwonych cyfr. Coś jak ze starych filmów o Wall Street – ekscytujące, ale zupełnie oderwane od mojej rzeczywistości.

Przez długi czas miałam poczucie, że giełda to temat dla kogoś innego. Dla kogoś starszego, bogatszego, z dyplomem ekonomii albo z rodziną, która „od zawsze inwestowała”, coś w stylu old money. Na pewno nie dla mnie – dziewczyny, z którą nikt nigdy nie rozmawiał o pieniądzach. Minęło trochę czasu, zanim zrozumiałam, że to jeden z największych mitów finansowych, które skutecznie trzymają kobiety z dala od budowania prawdziwego majątku.

Giełda papierów wartościowych to jedno z najbardziej demokratycznych narzędzi finansowych, jakie istnieją. Dosłownie każda z nas może z niej skorzystać, pytanie tylko czy rozumie, na czym polega gra. I właśnie o tym jest ten artykuł.

Giełda Papierów Wartościowych -definicja, którą zrozumiesz

W najprostszym ujęciu giełda to zorganizowany, regulowany rynek, na którym spotykają się osoby chcące kupić i sprzedać papiery wartościowe. Wyobraź sobie bazar – tyle że zamiast warzyw czy ubrań, wymieniane są akcje spółek, obligacje, jednostki funduszy. I zamiast handlować twarzą w twarz, wszystko odbywa się elektronicznie, w ściśle określonych godzinach i według jasnych reguł.

Bardzo ważne słowo to „regulowany” rynek, bo giełda nie jest wolna od prawa. Działa pod nadzorem instytucji państwowych, które pilnują, żeby wszystkie transakcje były uczciwe, transparentne i bezpieczne. W Polsce tym nadzorcą jest Komisja Nadzoru Finansowego, czyli KNF. W USA analogiczną rolę pełni SEC (Securities and Exchange Commission), a w Unii Europejskiej nadzór reguluje dyrektywa MiFID II.

Sama nazwa „giełda” ma ciekawą etymologię. Pochodzi od nazwiska flamandzkiej rodziny Van der Beurse, która w XIV wieku prowadziła w Brugii zajazd, gdzie kupcy spotykali się, żeby handlować. Na budynku wisiał herb rodziny – trzy sakwy z pieniędzmi. I tak „beurs” (sakwa) stało się słowem oznaczającym miejsce handlu finansowego w całej Europie. Po dziś dzień giełda po holendersku to „beurs”, po francusku „bourse”, a po polsku – właśnie giełda.

Skąd się wzięła giełda? Historia, która zaczęła się od przypraw

Pierwsza nowoczesna giełda powstała w Amsterdamie w 1602 roku i była bezpośrednio powiązana z jednym z największych przedsięwzięć biznesowych w historii – Holenderską Kompanią Wschodnioindyjską, czyli VOC (Vereenigde Oostindische Compagnie).

VOC chciała finansować wyprawy morskie do Azji po egzotyczne towary: przyprawy, jedwab, herbatę. Problem był jeden – wyprawa była horrendalnie droga, a ryzyko ogromne (statki tonęły, piraci rabowali, choroby zbierały żniwo). Żaden jeden kupiec nie był w stanie sam udźwignąć takiego projektu. No więc jakie znaleźli rozwiązanie? Podzielić koszt między wielu inwestorów. I tak po raz pierwszy w historii spółka wyemitowała publicznie akcje, a każdy, kto kupił udział, mógł liczyć na część zysku z wyprawy, ale też ponosił część ryzyka.

To był przełom, bo okazało się, że da się zbierać ogromny kapitał od tysięcy małych inwestorów i finansować projekty, które bez tego byłyby niemożliwe. Ten sam mechanizm działa dziś, kiedy Apple emituje akcje, żeby finansować projekt nad nowym iPhone’em, albo kiedy polska spółka debiutuje na GPW, żeby zebrać kapitał na ekspansję.

CIEKAWOSTKA HISTORYCZNA: Pierwsza bańka spekulacyjna w historii to tzw. tulipomania – w Holandii w latach 1636-1637 ceny cebulek tulipanów osiągnęły absurdalne poziomy (jedna cebulka kosztowała tyle co kamienica w Amsterdamie), po czym rynek runął w ciągu kilku dni. To zjawisko jest uznawane za pierwszy udokumentowany przypadek bańki spekulacyjnej i ilustruje, jak zachowania stadne mogą oderwać ceny od realnej wartości. Co ciekawe, mechanizm jest dokładnie ten sam, który napędzał bańkę dot-comów w 2000 roku, rynek NFT w 2021 czy część kryptowalutowych altcoinów. Ludzka psychologia w kwestii chciwości nie zmieniła się ani trochę przez 400 lat. 😉

Jak działa mechanizm giełdy? Skąd biorą się kursy?

Cena akcji zmienia się dosłownie w każdej sekundzie sesji i wynika z jednej prostej zasady: popytu i podaży. Jeśli więcej osób chce kupić akcje danej spółki niż je sprzedać, cena rośnie. Jeśli odwrotnie – spada.

Ale co sprawia, że nagle wszyscy chcą kupować albo sprzedawać? To jest właśnie serce giełdowej psychologii.

Fundamenty spółki – wyniki finansowe, przychody, zyski, perspektywy wzrostu, zadłużenie. Kiedy spółka publikuje dobre wyniki kwartalne, kurs często rośnie. Kiedy ogłasza stratę albo obniża prognozy, spada.

Makroekonomia – stopy procentowe, inflacja, PKB, bezrobocie. Kiedy bank centralny podnosi stopy, akcje często tracą, bo inwestorzy przenoszą kapitał do bezpieczniejszych obligacji. To właśnie dlatego każda decyzja Fed (amerykańskiego banku centralnego) jest śledzona przez cały świat finansów.

Nastroje rynkowe i psychologia tłumu – rynki nie są w pełni racjonalne, bo składają się z ludzi, a ludzie kierują się emocjami. Strach powoduje paniczną wyprzedaż nawet dobrych spółek, a chciwość nakręca bańki, w których ceny oderwane są od realnej wartości.

Z perspektywy studentki psychologii społecznej fascynuje mnie to, że te wzorce są banalnie powtarzalne. Historia giełdowych krachów i boomów to w gruncie rzeczy ta sama historia o emocjach zbiorowych, tylko w nowym kostiumie. Badania nad heurystykami i błędami poznawczymi – jak efekt potwierdzenia, myślenie stadne czy awersja do strat – są równie przydatne do analizy rynków jak znajomość wskaźników finansowych. Inwestor, który rozumie własną psychikę, ma dużą przewagę nad tym, który tylko zna liczby.

Geopolityka i makrotrendy – pandemia, wojny, wybory, zmiany klimatyczne, rewolucja technologiczna. Inwestorzy wyceniają nie tylko dzisiejszą rzeczywistość, ale też oczekiwania co do przyszłości.

Jeśli chcesz lepiej rozumieć, jakie siły kształtują długoterminowe przepływy kapitału na rynkach, przeczytaj nasz artykuł o inwestycyjnych megatrendach — to doskonałe uzupełnienie podstawowej wiedzy o giełdzie.

CIEKAWOSTKA: Giełda jest tzw. mechanizmem dyskontującym przyszłość – ceny akcji nie odzwierciedlają tego, co dzieje się dziś, ale to, czego spodziewa się rynek. Dlatego giełda często rośnie w środku recesji (bo rynek widzi już wyjście z niej) i spada w środku boomu (bo wyczuwa nadchodzące spowolnienie). To jedna z najbardziej mylących właściwości giełdy dla początkujących i jedna z pierwszych rzeczy, którą sama musiałam przepracować.

Jak technicznie wygląda transakcja?

Kiedy chcesz kupić akcje, składasz zlecenie przez platformę brokera. Określasz: ile akcji chcesz kupić i po jakiej maksymalnej cenie (zlecenie z limitem) albo po prostu „po aktualnej cenie rynkowej” (zlecenie PKC – po każdej cenie). System kojarzący zlecenia – zwany arkuszem zleceń – automatycznie łączy Twój popyt z ofertą kogoś, kto chce sprzedać. W ułamku sekundy transakcja dochodzi do skutku. Rozliczenie (czyli faktyczne przeniesienie akcji na Twoje konto i pieniędzy na konto sprzedającego) następuje standardowo w ciągu dwóch dni roboczych.

Co można kupić na giełdzie? Instrumenty finansowe od podstaw

Akcje to udziały w spółce. Kupując akcję, stajesz się współwłaścicielką firmy – w ułamkowym procencie, ale jednak. Masz prawo do dywidendy (jeśli spółka ją wypłaca) i prawo głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Wartość akcji może rosnąć lub spadać – to instrument o wyższym ryzyku, ale i wyższym potencjale zysku.

Obligacje to instrument dłużny. Kupując obligację, pożyczasz pieniądze – spółce lub państwu – i w zamian dostajesz z powrotem kapitał plus odsetki w ustalonym terminie. Obligacje skarbowe (emitowane przez państwo) są uważane za jedne z najbezpieczniejszych instrumentów. Obligacje korporacyjne oferują wyższe odsetki, ale też wyższe ryzyko.

ETF-y (Exchange-Traded Funds) to fundusze notowane na giełdzie, które odwzorowują zachowanie określonego indeksu, sektora lub grupy aktywów. Kupując jeden ETF na indeks S&P 500, inwestujesz jednocześnie w 500 największych spółek w USA. ETF-y są tanie (opłaty zarządzające często poniżej 0,2% rocznie), transparentne i bardzo skuteczne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak działają fundusze ETF i jak je dobierać do portfela, przeczytaj nasz artykuł Fundusze ETF – jak zacząć inwestować prosto i ciekawie?

Kontrakty terminowe i opcje to instrumenty pochodne -ich wartość zależy od ceny innego aktywa. Służą do zabezpieczania portfeli albo spekulacji z dźwignią finansową. Dla początkujących inwestorek to temat zdecydowanie na potem.

REITy (Real Estate Investment Trusts) – fundusze inwestujące w nieruchomości, notowane na giełdzie jak akcje. Pozwalają inwestować w rynek nieruchomości bez kupowania mieszkania. W Polsce ten instrument dopiero raczkuje, ale w USA jest bardzo popularny.

CIEKAWOSTKA: Pierwszy ETF na świecie – SPDR S&P 500 (ticker: SPY) – powstał 22 stycznia 1993 roku. Dziś zarządza aktywami wartymi ponad 600 miliardów dolarów, co czyni go największym ETF-em w historii. Każdego dnia obroty na samym SPY przekraczają kilkadziesiąt miliardów dolarów.

 

Mit vs. rzeczywistość – co myślimy o giełdzie, a jak jest naprawdę

Skoro jesteśmy przy instrumentach, dobry moment, żeby rozprawić się z kilkoma przekonaniami, które słyszę najczęściej:

„Giełda to hazard” Hazard to gra o sumie ujemnej, gdzie w długim terminie zawsze tracisz (kasyno ma przewagę matematyczną). Giełda to uczestnictwo we wzroście realnych firm i gospodarek. W długim terminie S&P 500 rósł średnio ok. 10% rocznie przez ponad 100 lat. Żadne kasyno tego nie oferuje.

„To jest dla bogatych” Dziś możesz kupić ułamkowe części akcji już od kilku złotych. ETF-y można kupić za kilkadziesiąt złotych. Próg wejścia jest dosłownie dla każdego.

Jak inwestować, jeśli zaczynasz od niewielkiego kapitału? Sprawdź artykuł Jak i w co inwestować małe kwoty pieniędzy? — tam konkretnie omawiamy opcje dostępne od kilkudziesięciu złotych.

„Trzeba siedzieć przed ekranem cały dzień” Daytrading (spekulacja krótkoterminowa) faktycznie wymaga czasu i zaawansowanej wiedzy. Ale inwestowanie pasywne to zupełnie inna bajka – wystarczy raz kupić i sprawdzać stan portfela raz na kwartał, pół roku.

„Teraz zły moment, bo jest za drogo / za tanio / zbyt niepewnie” Klasyczna pułapka. Badania pokazują, że próba wybrania „idealnego momentu” (market timing) statystycznie przynosi gorsze wyniki niż regularne inwestowanie niezależnie od warunków rynkowych (strategia DCA – Dollar Cost Averaging, czyli uśrednianie ceny zakupu).

Największe giełdy świata – skala, która robi wrażenie

NYSE (New York Stock Exchange) – największa giełda świata, z łączną kapitalizacją notowanych spółek przekraczającą 25 bilionów dolarów. Siedziba przy słynnej ulicy Wall Street na Manhattanie.

NASDAQ – druga największa, zdominowana przez spółki technologiczne. Tu zadebiutowały Apple, Amazon, Meta, Tesla.

Shanghai Stock Exchange i Hong Kong Stock Exchange – dwie największe giełdy azjatyckie, których znaczenie rośnie wraz z rosnącą rolą chińskiej gospodarki.

London Stock Exchange (LSE) – historycznie jedna z najważniejszych giełd świata, centrum europejskich finansów, choć Brexit skomplikował jej pozycję.

 

CIEKAWOSTKA: Łączna kapitalizacja wszystkich giełd świata przekracza 100 bilionów dolarów – więcej niż roczny PKB całej planety. To znaczy, że ludzie umownie wyceniają spółki na więcej, niż cały świat jest w stanie wyprodukować w ciągu roku. Żadna z tych liczb nie istnieje fizycznie w gotówce – to zbiorowa wiara w przyszłą wartość firm. I właśnie dlatego giełda jest tak fascynującym tworem: to największy na świecie eksperyment społeczny oparty na zaufaniu.

GPW – Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie

Polska giełda działa od 16 kwietnia 1991 roku, zaledwie rok po transformacji ustrojowej. Jej pierwsza sesja odbyła się w budynku dawnego Komitetu Centralnego PZPR przy ulicy Nowy Świat, co było symbolicznym gestem: w miejscu, gdzie zarządzano gospodarką centralnie planowaną, narodził się wolny rynek kapitałowy.

Pierwsze notowania obejmowały zaledwie 5 spółek: Tonsil, Próchnik, Krosno, Exbud i Kable. Obroty w pierwszym dniu wyniosły równowartość około 2 000 dolarów (dokładnie 1 990 złotych przy ówczesnym kursie). Dziś na GPW notowanych jest ponad 400 spółek, a dzienne obroty sięgają kilkuset milionów złotych.

GPW jest spółką publiczną, co oznacza, że sama jest notowana na własnej giełdzie – od listopada 2010 roku możesz kupić akcje instytucji, która umożliwia Ci kupowanie akcji. To właśnie nazywa się rekurencją: GPW stworzyła system obrotu akcjami, a potem sama weszła do tego systemu jako jeden z jego uczestników. Zrobiła to z tego samego powodu, co każda inna spółka debiutująca na giełdzie: żeby pozyskać kapitał na rozwój, zwiększyć swoją wiarygodność i transparentność oraz umożliwić inwestorom udział w zyskach z prowadzenia polskiego rynku kapitałowego.

Segmenty i rynki GPW:

Rynek główny GPW to miejsce dla dużych, stabilnych spółek. Spółki są tu podzielone na segmenty według wielkości: duże spółki (large caps), średnie (mid caps) i małe (small caps). Podział ten opiera się na kapitalizacji rynkowej, czyli łącznej wartości wszystkich akcji danej spółki. Im wyższa kapitalizacja, tym spółka jest uznawana za większą i zazwyczaj bardziej stabilną, choć niekoniecznie bardziej dochodową dla inwestora.

NewConnect to alternatywny rynek dla mniejszych, często młodszych spółek. Wymogi wejścia są niższe, ale ryzyko dla inwestora wyższe – płynność bywa mała, a spółki mniej przewidywalne.

Z kolei Catalyst to rynek obligacji – zarówno korporacyjnych, jak i komunalnych.

 

CIEKAWOSTKA:Jeden z największych debiutów na GPW to wejście PZU w 2010 roku – wartość oferty wyniosła ponad 8 miliardów złotych, co było wtedy największym IPO w historii GPW i jednocześnie największym IPO (IPO, z ang. Initial Public Offering, czyli moment, w którym spółka po raz pierwszy sprzedaje swoje akcje szerokiemu gronu inwestorów) w całej Europie. Allegro zadebiutowało 12 października 2020 roku i przebiło ten rekord, kiedy wartość oferty publicznej wyniosła ponad 9 miliardów złotych, a kapitalizacja spółki w cenie emisyjnej wynosiła 44 mld zł. Po pierwszej sesji, gdy kurs wystrzelił o prawie 63%, wycena Allegro sięgnęła ponad 70 miliardów złotych, czyniąc z niej największą spółkę na GPW.

Byki, niedźwiedzie i inne zwierzęta z Wall Street

Rynek byka (bull market) to okres wzrostów, w którym indeksy rosną o co najmniej 20% od ostatniego dołka. Jeden z najdłuższych rynków byka w historii – od marca 2009 do lutego 2020 roku (data szczytu) – trwał ponad 11 lat i przyniósł S&P 500 wzrost o ok. 400%.

Rynek niedźwiedzia (bear market) to okres spadków o co najmniej 20% od ostatniego szczytu. Bessy są zazwyczaj krótsze niż hossy, ale bardziej dramatyczne emocjonalnie.

Korekta to spadek o 10-20% – uznawany za zdrową część cyklu rynkowego. Zdarza się statystycznie raz na rok lub dwa.

Black Swan (czarny łabędź) – pojęcie spopularyzowane przez Nassima Taleba. Oznacza nieprzewidywalne, skrajne zdarzenie o ogromnym wpływie na rynki, jak krach 2008 roku czy pandemia COVID-19. Ciekawa rzecz z czarnymi łabędziami: z perspektywy czasu wydają się oczywiste, choć przed ich wystąpieniem mało kto widział jakiekolwiek symptomy (ale zdarzają się takie osoby – obejrzyj film Big Short!).

Jak zacząć inwestować przez giełdę – konkretne kroki na dziś

Jak już wspomniałam wcześniej, próg wejścia jest dziś naprawdę niski. Oto co możesz zrobić już teraz, bez odkładania na „kiedy będę wiedziała więcej”:

Krok 1: Otwórz rachunek maklerski

Wybierz brokera z dostępem do rynków zagranicznych (żebyś mogła kupować ETF-y na S&P 500, nie tylko polskie spółki). W Polsce popularni brokerzy to m.in. XTB, mBank (eMakler), BM PKO BP. Zwróć uwagę na prowizje od transakcji i to, czy broker oferuje IKE lub IKZE.

Krok 2: Skorzystaj z IKE lub IKZE – to jeden z najlepszych ruchów finansowych, jakie możesz zrobić

IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) pozwala inwestować bez podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki, wynoszącego 19%), jeśli wypłacisz środki po 60. roku życia. Roczny limit wpłat to trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia – sprawdź aktualną kwotę na dany rok, bo co roku się zmienia (w ostatnich latach oscylowała w okolicach 23-26 tysięcy złotych). IKZE daje z kolei ulgę podatkową już dziś – wpłaty możesz odliczyć od podstawy opodatkowania w PIT. To dwa z najbardziej niedocenianych i najbardziej opłacalnych narzędzi w polskim systemie inwestycyjnym.

Krok 3: Zacznij od ETF-a na szeroki indeks

Nie musisz od razu wybierać pojedynczych spółek. Prosty ETF na S&P 500 lub MSCI World daje Ci ekspozycję na setki najlepszych firm świata jednym zakupem. To doskonały punkt startowy – i szczerze, dla wielu inwestorów i inwestorek to strategia, której trzymają się przez całe życie.

Krok 4: Inwestuj regularnie, niezależnie od nastrojów rynku

Strategia DCA (uśrednianie kosztu zakupu, z ang. Dollar Cost Averaging) polega na inwestowaniu stałej kwoty w regularnych odstępach, np. 200 zł miesięcznie, niezależnie od tego, czy rynek jest wysoko czy nisko. Mechanizm jest prosty: za te same 200 zł kupujesz więcej jednostek funduszu, kiedy cena jest niska i mniej, kiedy cena jest wysoka. W efekcie Twoja średnia cena zakupu jest niższa, niż gdybyś weszła na rynek jednorazowo w przypadkowym momencie. W długim terminie ta strategia statystycznie bije próby trafienia „idealnego momentu”, bo ten idealny moment i tak jest niemożliwy do przewidzenia nawet dla profesjonalistów.

Krok 5: Ustal swój horyzont i zasadę wypłaty

Zanim wejdziesz na rynek, odpowiedz sobie: na jak długo inwestuję? Jeśli te pieniądze mogą być Ci potrzebne za rok – rynek nie jest dla nich miejscem. Giełda dobrze działa w horyzoncie minimum 5, idealnie 10+ lat. Im dłużej, tym bardziej zmienność krótkoterminowa przestaje mieć znaczenie.

 

CIEKAWOSTKA: Badania pokazują, że inwestorzy, którzy sprawdzają wartość swojego portfela najrzadziej, osiągają lepsze wyniki niż ci, którzy śledzą kurs codziennie. Częste sprawdzanie prowadzi do emocjonalnych decyzji. Jedno ze słynnych (choć nieoficjalnych) badań Fidelity wykazało, że najlepsze wyniki miały konta klientów, którzy zapomnieli, że je mają albo nie żyli.

Podsumowanie

Wiem, że inwestowanie na giełdzie może brzmieć groźnie. Ale po kilku latach pracy z tematem finansów, rynków kryptowalutowych i analizy inwestycyjnej jestem przekonana, że to jeden z tematów, który jest naprawdę wart rozgryzienia – szczególnie dla kobiet, które statystycznie rzadziej korzystają z rynków kapitałowych niż mężczyźni, a przez to tracą dekady potencjalnego wzrostu kapitału.

Giełda nie obiecuje szybkich zysków, ale daje Ci możliwość udziału w realnym wzroście gospodarki, spółek i innowacji. I to, w moim odczuciu, jest warte każdej godziny spędzonej na nauce.

Jeśli czytasz to zdanie i myślisz „może jednak spróbuję” – idź za tym głosem. Nie za tydzień, nie jak skończy się ta niepewność na rynkach (ona nigdy się nie skończy), nie jak będziesz wiedziała więcej. Trzymam za Ciebie kciuki!

Źródła:

  • GPW – Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie: gpw.pl
  • KNF – Komisja Nadzoru Finansowego: knf.gov.pl
  • Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. 2005 nr 183 poz. 1538)
  • Investopedia – History of Stock Exchanges: investopedia.com
  • Nassim Nicholas Taleb, „Czarny łabędź”, 2007
  • Robert Shiller, „Irrational Exuberance”, 2000

Ewa Zakrzewska

Autorka

Ewa Zakrzewska

Cyfrowa nomadka, inwestorka, swing traderka, entuzjastka blockchainu, pedagożka oraz studentka psychologii, twórczyni internetowa @futurevva

Może zainteresują Cię również:

Zdobądź spersonalizowany plan edukacji finansowej za 0 złotych!

Z

Quiz obejmuje pytania dotyczące twojej aktualnej sytuacji, które pozwolą nam ocenić, w którym miejscu drogi do niezależności i wolności finansowej jesteś.

Z
Otrzymasz wyniki oraz gotowy plan od razu po wykonaniu quizu, zupełnie za darmo i bez konieczności podania maila (ale jeśli będziesz chciała, to możesz zostawić nam maila i otrzymać na niego rozszerzoną wersję planu).
Z

Dzięki temu zaczniesz pracować nad swoją drogą do wolności finansowej od razu. Nie czekaj! Najlepszy moment na ogarnięcie swoich finansów jest TERAZ!

Edukacja finansowa dla kobiet | Girls Money Club

Chcesz otrzymywać regularne wiadomości ze świata gospodarki?

Chcesz lepiej rozumieć, co dzieje się w światowej gospodarce i jak to wpływa na Twoje pieniądze? Zapisz się na nasz piątkowy newsletter! Obiecujemy zero spamu, za to starannie wyselekcjonowane wiadomości ze świata większych i mniejszych pieniędzy oraz wskazówki i polecajki ciekawych materiałów od założycielki GMC.

W zamian za zapis do newslettera otrzymujesz pakiet 3 świetnych i praktycznych e-booków: „Pytania i odpowiedzi początkującej inwestorki”, „50 pomysłów na dodatkowe źródło dochodu” oraz „Praca zdalna – jak połączyć podróże z zarabianiem?”