Jak oszczędzić pierwsze 10 000 zł, skoro na start ta kwota wydaje się kosmicznie odległa? To pytanie, które zadaje sobie mnóstwo kobiet stojących u progu swojej finansowej samodzielności. Dobra wiadomość jest taka, że to właśnie pierwsze 10 000 zł bywa najtrudniejsze ze wszystkich progów oszczędnościowych, ale też najszybsze do pokonania, jeśli podejdziesz do tego z konkretnym systemem, a nie tylko z dobrymi chęciami.
W skrócie
- Rozbij duży cel na mniejsze etapy, np. najpierw 5000 zł, potem 10 000 zł.
- Otwórz konto oszczędnościowe w innym banku niż Twoje konto codzienne i nie aktywuj do niego karty.
- Ustal konkretną zasadę na dodatkowe przychody, np. podział 70-30 między oszczędności a przyjemności.
- Zmień myślenie z rezygnacji na szukanie alternatyw i traktuj mocniejsze oszczędzanie jako etap przejściowy.
- Zautomatyzuj przelew na oszczędności zaraz po wypłacie, zamiast czekać na to, co zostanie.
Dlaczego pierwsze 10 000 zł jest najtrudniejsze
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z oszczędzaniem, myśl o uzbieraniu całej poduszki finansowej była dla mnie przytłaczająca. Dlatego pierwszym celem, jaki sobie wyznaczyłam, było 5000 zł, a dopiero kolejnym 10 000 zł. Dzięki temu dużo łatwiej zabrałam się za większy cel, a same środki udało mi się zebrać w znacznie krótszym czasie, niż przypuszczałam. Dziś moje oszczędności są już znacznie większe, ale to właśnie ten pierwszy etap zbudował fundament pod wszystko, co przyszło potem. Prawda jest taka, że pierwsze 10 000 zł wymaga zmiany nawyków, ułożenia sobie systemu i ustalenia zasad z góry, zanim jeszcze pojawi się pokusa.
Jeśli czujesz, że dotychczasowe próby oszczędzania kończyły się na dobrych postanowieniach bez efektów, ten artykuł pokaże Ci konkretne kroki, które możesz wdrożyć już dziś.
Podziel duży cel na mniejsze etapy
Jednym z powodów, dla których 5000 zł sprawdza się jako pierwszy próg, jest to, że tę kwotę można potraktować jako minimalny fundusz awaryjny. To poziom, który pozwala zareagować, jeśli zepsuje się pralka, trzeba nagle iść do dentysty albo wydarzy się inny nieplanowany wydatek. Zamiast patrzeć na docelowe 10 000 zł jak na jedną, odległą górę do zdobycia, podziel drogę na dwa etapy. Po osiągnięciu pierwszego zobaczysz, że możesz powtórzyć ten sukces, co dużo łatwiej pozwala zabrać się za kolejny cel.
Ukryj pieniądze przed samą sobą
Jednym z najskuteczniejszych kroków, jakie warto wdrożyć na start, jest założenie konta oszczędnościowego w innym banku niż to, z którego korzystasz na co dzień. Warto od razu zrezygnować z aktywowania do niego karty, dzięki czemu nie masz możliwości bezpośredniego płacenia z tych środków. Dodatkowo, jeśli konto jest w innym banku, przelewy najczęściej nie docierają tego samego dnia, tylko dopiero następnego, co samo w sobie odracza ewentualną decyzję o wypłacie i wydaniu pieniędzy.
Przy okazji zakładania takiego konta warto sprawdzić dostępne promocje bankowe za otwarcie rachunku. Obecnie na rynku funkcjonuje wiele takich ofert, dających premię za spełnienie prostych warunków, co realnie oznacza kilka dodatkowych stówek zasilenia Twojego celu. Nie chodzi jednak o to, żeby zakładać jak najwięcej kont naraz. Każda promocja wiąże się z konkretnymi warunkami, które trzeba spełnić, a zbyt duża liczba rachunków oznacza więcej chaosu i mniejszą kontrolę nad całością.
Efekt psychologiczny takiego rozwiązania działa prosto: jeśli pieniądze znikają Ci z oczu, przestajesz traktować je jako środki dostępne do wydania w każdej chwili.
Ustal jasną zasadę na dodatkowe przychody
Do dodatkowych przychodów, takich jak premia w pracy, prezent gotówkowy czy nieoczekiwany zwrot podatku, warto mieć wcześniej ustaloną, konkretną zasadę podziału. Ja stosuję metodę 70-30, czyli 70% dodatkowych wpływów trafia na mój cel oszczędnościowy, a 30% zostaje na przyjemności. Dzięki temu czuję, że coś mi się od życia i od zarabianych pieniędzy należy, a jednocześnie systematycznie buduję swój cel.
Ten podział jest indywidualny. Dla jednej osoby lepiej sprawdzi się proporcja 60-40, dla innej 80-20. Ważne jest samo posiadanie zasady, ustalonej z góry, zanim dodatkowe pieniądze w ogóle się pojawią. Dzięki temu w momencie, gdy wpadnie premia czy zwrot podatku, nie musisz się zastanawiać, co z nią zrobić. Decyzja już zapadła wcześniej.
Zmień myślenie, zanim zmienisz budżet
- Etap zbierania pierwszych oszczędności bywa bardziej intensywny niż kolejne fazy budowania majątku, dlatego szczególnie tutaj warto popracować nad podejściem, jakie masz do pieniędzy. Po pierwsze, przyjmij, że mocniejsze zaciskanie pasa jest rozwiązaniem przejściowym, potrzebnym tylko na chwilę, żeby potem czuć się bezpiecznie finansowo, a nie sposobem na życie przez najbliższe lata.
- Po drugie, warto wypracować w sobie przekonanie, że w tym momencie nie rezygnujesz z rzeczy, które sprawiają Ci radość, tylko szukasz dla nich tańszej alternatywy. Zamiast wyjścia do restauracji ze znajomymi, możesz zorganizować piknik albo spotkanie w domu, na które każda osoba przynosi coś upieczonego lub przygotowanego od zera. Zamiast taksówki do odległej części miasta, możesz wybrać miejski rower. W żadnym z tych przypadków nie odpuszczasz sobie kontaktu ze znajomymi czy poznawania miasta, po prostu zmieniasz formę, w jakiej to realizujesz.
- Po trzecie, zwróć uwagę na to, jak myślisz o małych kwotach. Łatwo powiedzieć sobie, że 7 zł na drobne zakupy w osiedlowym sklepie to niewiele, ale licząc taki wydatek każdego dnia, w skali roku robi się z tego ponad 2500 zł. W fazie intensywnego oszczędzania warto nawet takie drobne kwoty od razu przelewać na osobne konto.
- Po czwarte, zamiast mówić „nie stać mnie na to”, spróbuj wprowadzić do swojego słownika zdania „to obecnie nie jest moim priorytetem” oraz „to obecnie nie mieści się w moich planach finansowych”. Dzięki temu jasno określasz kierunek, w którym idziesz ze swoimi finansami, zamiast poczucia ograniczenia.
Znajdź dodatkowe źródła zasilania celu
Poza samym oszczędzaniem, warto rozejrzeć się za sposobami na zwiększenie kwoty, którą możesz odłożyć. Oprócz wspomnianej promocji bankowej, rozważ postaranie się w pracy o bonus, znalezienie jednorazowego zajęcia sezonowego, na przykład przy inwentaryzacji czy pakowaniu prezentów, albo sprzedaż niepotrzebnych rzeczy z domu na platformach takich jak Vinted czy OLX. Dodatkowym źródłem mogą być też przejazdy dla aplikacji przewozowych.
Warto też pamiętać o negocjowaniu warunków zatrudnienia z pracodawcą. Negocjacje nie muszą dotyczyć wyłącznie wynagrodzenia. Możesz rozmawiać także o czasie i miejscu pracy, trybie hybrydowym czy zdalnym, a także o dodatkowych benefitach.
Nie bez znaczenia jest też to, z kim rozmawiasz o swoich finansach i celach zawodowych. Warto dzielić się swoimi planami ze znajomymi, bo mogą polecić Cię w swojej pracy, wiedzieć o lepiej płatnej ofercie albo o sezonowym zajęciu z dodatkowym wynagrodzeniem. Słuchanie potrzeb osób wokół Ciebie, zarówno prywatnie, jak i zawodowo, to często początek pomysłu na dodatkowe źródło dochodu, bo rozwiązywanie cudzych problemów regularnie przekłada się na zarabianie pieniędzy.
Zautomatyzuj system, żeby nie polegać na pamięci
Jednym z pierwszych i koniecznych kroków jest wzięcie pod lupę swojego budżetu, uszczelnienie go i realistyczne oszacowanie tego, ile faktycznie możesz odkładać. Kwota przeznaczona na oszczędności powinna znikać z konta zaraz po wypłacie, zgodnie z zasadą płacenia sobie najpierw. Najlepiej, żeby był to automatyczny przelew na wspomniane wcześniej konto w innym banku, dzięki czemu nie musisz codziennie pamiętać o odkładaniu pieniędzy ani polegać na sile woli.
Jeśli chcesz zbudować pełny system zarządzania pieniędzmi dopasowany do swojego mózgu, zajrzyj też do kursu Finanse w ADHD. A jeśli szukasz kompleksowego wprowadzenia do budżetu, wychodzenia z długów i zakładania pierwszych oszczędności od zera, sprawdzi się kurs Finansowy Start.
Zamień oszczędzanie w wyzwanie, nie w obowiązek
Jeśli tradycyjne metody oszczędzania nigdy się u Ciebie nie sprawdzały, spróbuj zamienić cały proces w wyzwanie. Karta z kolorowanką po kwotach albo wykreślanka, w której zaznaczasz odłożone sumy, pozwala zobaczyć swój postęp na bieżąco i cieszyć się z każdego małego sukcesu, zamiast czekać na abstrakcyjny efekt końcowy. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie dobrze przy neuroróżnorodności, bo odczarowuje oszczędzanie z czegoś nudnego i pobudza wyobraźnię zamiast polegać na konsekwencji czy dyscyplinie.
Takie materiały znajdziesz bezpłatnie w kolorowance i wykreślance do oszczędzania z ADHD.
Podsumowanie
Pierwsze 10 000 zł to najtrudniejszy próg oszczędnościowy, ale też ten, który najbardziej zmienia sposób myślenia o pieniądzach. Podziel cel na mniejsze etapy, ukryj oszczędności przed sobą, ustal jasne zasady na dodatkowe przychody i pracuj nad mindsetem tak samo intensywnie, jak nad budżetem. Gdy raz przekroczysz ten próg, każdy kolejny przyjdzie już łatwiej.








