Przeanalizowałam zachowanie różnych klas aktywów podczas kryzysów. Oto najważniejsze wnioski

Agata Kałka
20 lip 2026

Zastanawiasz się, co stanie się z Twoimi inwestycjami, gdy na rynku ponownie pojawi się kryzys? Czy akcje gwałtownie spadną, złoto ochroni Twój kapitał, obligacje zapewnią stabilność, a Bitcoin okaże się dobrą inwestycją także w trudniejszych czasach?

Jeśli inwestujesz długoterminowo, prędzej czy później prawdopodobnie zadasz sobie podobne pytania. Ja również długo się nad nimi zastanawiałam i to właśnie ta ciekawość skłoniła mnie do poświęcenia temu tematowi mojej pracy magisterskiej. Chciałam sprawdzić, jak różne klasy aktywów rzeczywiście zachowywały się w okresach największej niepewności i czy powszechnie powtarzane przekonania znajdują potwierdzenie w danych. Szczególnie interesowało mnie to, jak zachowywały się podczas dwóch różnych okresów niepewności – pandemii COVID-19 oraz pierwszych dwóch lat wojny w Ukrainie.

W tym artykule zebrałam dla Ciebie najważniejsze wnioski z tej analizy i przełożyłam je na praktyczne wskazówki. Dowiesz się, dlaczego sama stopa zwrotu nie wystarczy do oceny inwestycji, na jakie wskaźniki warto zwracać uwagę i jak świadomiej budować portfel przygotowany na różne scenariusze rynkowe.

Jak sprawdzić, czy inwestycja jest odporna na kryzys?

Pierwszy wniosek pojawił się jeszcze przed porównaniem wyników: nie wystarczy sprawdzić, ile dane aktywo zarobiło.

Wyobraź sobie dwie inwestycje. Pierwsza zakończyła rok z bardzo wysokim zyskiem, ale po drodze jej wartość spadła o połowę. Druga zarobiła mniej, jednak jej notowania pozostawały znacznie stabilniejsze.

Którą uznałabyś za bardziej odporną?

Odpowiedź zależy od tego, co dla Ciebie oznacza bezpieczeństwo. Właśnie dlatego sama stopa zwrotu nie wystarczy do oceny inwestycji.

W swojej analizie uwzględniłam cztery elementy:

  • średnią stopę zwrotu, czyli informację o tym, ile dane aktywo zarabiało,
  • zmienność, pokazującą skalę wahań jego wartości,
  • maksymalne obsunięcie kapitału, czyli największy spadek od wcześniejszego szczytu,
  • korelację, która pokazuje, czy różne aktywa zachowują się podobnie, czy raczej niezależnie od siebie.

Dopiero połączenie tych wskaźników pozwala ocenić, czy inwestycja była nie tylko zyskowna, ale również odporna na trudniejsze warunki rynkowe.

Czy S&P 500 jest odporny na kryzysy?

Gdybyśmy oceniali inwestycję wyłącznie na podstawie stopy zwrotu, mogłoby się wydawać, że amerykański rynek akcji bardzo dobrze poradził sobie z analizowanymi kryzysami. Zarówno podczas pandemii COVID-19, jak i w okresie wojny w Ukrainie S&P 500 zakończył analizowane okresy dodatnimi stopami zwrotu.

Pełniejszy obraz pojawił się dopiero po uwzględnieniu pozostałych parametrów. Na początku pandemii rynek zareagował gwałtowną wyprzedażą, a inwestorzy musieli zmierzyć się z dużą niepewnością i głębokimi spadkami wartości portfela. Silne odbicie sprawiło, że końcowy wynik był dodatni, jednak sama stopa zwrotu nie pokazuje, jak wymagająca była droga do jego osiągnięcia.

Wskazuje to na to, że dwie różne inwestycje mogą osiągnąć podobny wynik, a jednocześnie znacząco różnić się poziomem ryzyka. Rynek akcji potrafi bardzo dobrze odbudowywać swoją wartość w długim terminie, ale wymaga zaakceptowania tego, że po drodze mogą pojawić się naprawdę głębokie spadki.


Czy obligacje skarbowe są zawsze bezpieczne?

Obligacje często przedstawia się jako spokojniejszą i bardziej przewidywalną część portfela. W swojej analizie nie badałam jednak pojedynczych obligacji skarbowych utrzymywanych do wykupu, lecz ETF IEF, który inwestuje w amerykańskie obligacje skarbowe o terminie zapadalności od 7 do 10 lat. To ważne rozróżnienie, ponieważ fundusz ETF zachowuje się inaczej niż pojedyncza obligacja – jego wartość zmienia się każdego dnia wraz z sytuacją rynkową.

Analiza pokazała, że również w przypadku obligacji nie ma prostych odpowiedzi. Podczas pandemii ETF rzeczywiście zachowywał się stabilniej niż akcje czy Bitcoin. Jego wahania były znacznie mniejsze, dzięki czemu mógł pełnić funkcję stabilizującą portfel. Sytuacja zmieniła się jednak po wybuchu wojny w Ukrainie.

Dlaczego? Wojnie towarzyszyły wysoka inflacja oraz szybkie podwyżki stóp procentowych. W takich warunkach ceny wcześniej wyemitowanych obligacji zaczynają spadać, ponieważ na rynku pojawiają się nowe obligacje oferujące wyższe oprocentowanie. Szczególnie mocno dotyczy to obligacji o dłuższym terminie zapadalności, takich jak te znajdujące się w portfelu ETF-u IEF.

To bardzo ważna lekcja dla inwestorów. Bezpieczny emitent nie oznacza automatycznie, że wartość inwestycji nigdy nie spadnie. Warto również pamiętać, że w tej analizie mowa o amerykańskim ETF-ie inwestującym w obligacje skarbowe o terminie zapadalności od 7 do 10 lat, a nie o polskich obligacjach skarbowych czy pojedynczych obligacjach utrzymywanych do wykupu.

Równie istotny jest sam termin zapadalności obligacji. Im jest on dłuższy, tym większa wrażliwość cen obligacji na zmiany stóp procentowych i inflacji. Dlatego ETF IEF zareagował na wzrost stóp procentowych znacznie silniej niż zachowywałyby się fundusze inwestujące w obligacje krótkoterminowe. To pokazuje, że mimo podobnej nazwy różne fundusze obligacyjne mogą zachowywać się w zupełnie inny sposób.

Czy złoto chroni pieniądze podczas kryzysu?

Spośród wszystkich analizowanych aktywów złoto zachowywało się najbardziej konsekwentnie. Zarówno podczas pandemii, jak i wojny w Ukrainie utrzymywało dodatnie stopy zwrotu, a jego wahania pozostawały wyraźnie mniejsze niż w przypadku rynku akcji czy Bitcoina.

Czy oznacza to, że złoto jest idealnym zabezpieczeniem? Nie. Także ono doświadczało okresowych spadków, dlatego osoba kupująca je w niekorzystnym momencie również mogła przez pewien czas obserwować stratę. Dobrym przykładem jest korekta z 2026 roku, kiedy po osiągnięciu historycznych szczytów cena złota spadła o około 25%. 

Oznacza to, że złoto nie jest aktywem, które automatycznie zyskuje na wartości za każdym razem, gdy na świecie pojawia się niepewność. Jego cena zależy między innymi od inflacji, poziomu stóp procentowych, wartości dolara czy oczekiwań inwestorów.

Równocześnie wyniki sugerują, że w analizowanych okresach złoto rzeczywiście pełniło stosunkowo stabilną funkcję w portfelu. W okresach dobrej koniunktury na rynkach akcji może przynosić niższe stopy zwrotu i wydawać się mniej atrakcyjne dla inwestorów. Gdy jednak na rynkach pojawia się większa niepewność, jego rola w portfelu często staje się bardziej widoczna. Dlatego warto patrzeć na złoto nie jako na inwestycję, która zawsze zarabia podczas kryzysów, lecz jako element portfela, który może zachowywać się inaczej niż akcje i pomagać ograniczać wpływ zawirowań rynkowych na wartość całej inwestycji.

Czy Bitcoin jest cyfrowym złotem?

Bitcoin osiągnął zdecydowanie najwyższe stopy zwrotu spośród wszystkich analizowanych aktywów. To właśnie dlatego wiele osób postrzega go jako niezwykle atrakcyjną inwestycję i upatruje w nim potencjału do osiągania ponadprzeciętnych zysków.

Jednocześnie okazał się najbardziej zmiennym aktywem. Wysokim wzrostom towarzyszyły bardzo głębokie spadki, które podczas analizowanych kryzysów przekraczały nawet 70%. 

Na tle pozostałych analizowanych aktywów Bitcoin wyróżniał się więc nie tylko potencjałem wzrostu, ale również skalą ryzyka. Pokazuje to, że wysoka stopa zwrotu często idzie w parze z dużą zmiennością, a osiągnięcie ponadprzeciętnych wyników wymaga gotowości do zaakceptowania równie ponadprzeciętnych wahań wartości inwestycji.

Interesujące okazały się również zależności pomiędzy Bitcoinem a pozostałymi klasami aktywów. Analiza pokazała, że w okresach największej niepewności jego zachowanie było coraz bardziej zbliżone do rynku akcji. Oznacza to, że nie reagował całkowicie niezależnie od innych bardziej ryzykownych aktywów.

Nie oznacza to oczywiście, że Bitcoin jest dobrą lub złą inwestycją. Pokazuje jednak, że przy podejmowaniu decyzji nie warto skupiać się wyłącznie na historycznych stopach zwrotu. Równie istotne jest zrozumienie, z jak dużymi wahaniami wartości inwestycji trzeba się liczyć i czy taki poziom ryzyka jest zgodny z naszymi celami oraz komfortem inwestowania.

Najlepsze aktywo na kryzys nie istnieje

Pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie były kryzysami, których przyczyny i przebieg znacząco się różniły. To sprawiło, że poszczególne klasy aktywów również reagowały na nie w odmienny sposób.

Podczas pandemii gospodarka na chwilę niemal się zatrzymała. Banki centralne obniżyły stopy procentowe, uruchomiły programy wsparcia i zwiększyły ilość pieniądza w gospodarce. W takich warunkach rynek akcji stosunkowo szybko odrobił straty, a Bitcoin osiągnął bardzo wysokie stopy zwrotu.

Sytuacja po wybuchu wojny w Ukrainie wyglądała zupełnie inaczej. Wysoka inflacja i podwyżki stóp procentowych stworzyły środowisko znacznie trudniejsze dla obligacji, szczególnie tych o dłuższym terminie zapadalności.

To pokazuje, że nie istnieje aktywo, które będzie zachowywało się najlepiej w każdych warunkach. Dlatego pytanie „w co inwestować podczas kryzysu?” nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi.

Najpierw musielibyśmy wiedzieć:

  • co będzie przyczyną kolejnego kryzysu,
  • jak zachowa się inflacja,
  • czy banki centralne będą obniżać, czy podnosić stopy procentowe,
  • jak zareagują inwestorzy,
  • jakie działania podejmą rządy.

Problem polega na tym, że tego nie da się przewidzieć.

Dywersyfikacja działa, ale nie daje pełnej ochrony

Jednym z najczęściej powtarzanych przekonań jest to, że jeśli jedna część portfela traci, druga automatycznie powinna zyskiwać. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona.

W okresach silnej niepewności inwestorzy często wycofują kapitał z wielu rynków równocześnie. W efekcie aktywa, które na co dzień zachowują się zupełnie inaczej, mogą zacząć reagować podobnie.

W mojej analizie było to szczególnie widoczne w przypadku Bitcoina i rynku akcji. W czasie kryzysów oba aktywa coraz częściej poruszały się w tym samym kierunku, reagując na zmianę nastrojów inwestorów. Jednocześnie złoto i amerykańskie obligacje nadal zachowywały większą niezależność od rynku akcji. Nie oznacza to, że zawsze rosły, gdy akcje spadały, ale ich reakcje nie były tak silnie powiązane.

To właśnie dlatego dywersyfikacja nadal ma sens. Nie eliminuje ryzyka ani nie gwarantuje zysków, ale może ograniczyć wpływ jednego niekorzystnego scenariusza na cały portfel.

Jak przygotować portfel na kryzys?

Wyników historycznych nie należy traktować jako gotowego przepisu na przyszłość. Kolejny kryzys może wyglądać zupełnie inaczej niż pandemia czy konflikt zbrojny. Z analizy można jednak wyciągnąć kilka praktycznych wniosków.

 

1. Nie oceniaj inwestycji wyłącznie po stopie zwrotu

 

Historyczny zysk to tylko część obrazu.

Zanim zdecydujesz się na inwestycję, sprawdź również:

  • jak duże spadki zdarzały się w przeszłości,
  • jak często występowały silne wahania,
  • ile czasu zajmowało odrobienie strat,
  • jak dane aktywo zachowywało się w różnych warunkach rynkowych.

Dzięki temu łatwiej ocenisz, czy wysoki potencjał zysku rzeczywiście idzie w parze z poziomem ryzyka, który jesteś gotowa zaakceptować.

 

2. Dopasuj poziom ryzyka do swoich możliwości

 

Nawet najlepsza strategia nie będzie skuteczna, jeśli w czasie spadków zabraknie Ci komfortu, aby się jej trzymać.

Wyobraź sobie, że wartość Twojego portfela spada o 30%, 40% albo nawet 50%. Czy nadal byłabyś w stanie spokojnie kontynuować inwestowanie?

Odpowiedź zależy nie tylko od Twojej odporności psychicznej, ale również od:

  • długości horyzontu inwestycyjnego,
  • stabilności dochodów,
  • wysokości poduszki finansowej,
  • celu, na który inwestujesz.

Dlatego nie istnieje jeden idealny portfel dla wszystkich. To, co będzie odpowiednim poziomem ryzyka dla jednej osoby, dla innej może okazać się zbyt dużym obciążeniem.

 

3. Nie buduj portfela pod jeden scenariusz

 

Nikt nie wie, jak będzie wyglądał kolejny kryzys. Może wynikać z recesji, wysokiej inflacji, napięć geopolitycznych, problemów sektora finansowego lub zupełnie innych wydarzeń.

Dlatego zamiast próbować przewidzieć przyszłość, warto budować portfel, który będzie opierał się na różnych klasach aktywów i różnych źródłach potencjalnych zysków.

 

4. Oddziel poduszkę bezpieczeństwa od portfela inwestycyjnego

 

Środki przeznaczone na nieprzewidziane wydatki powinny być łatwo dostępne. Nawet stosunkowo stabilne inwestycje mogą okresowo tracić na wartości, dlatego pieniądze potrzebne w razie nagłej sytuacji nie powinny być uzależnione od bieżącej sytuacji na rynku.

Poduszka finansowa daje poczucie bezpieczeństwa. Portfel inwestycyjny ma natomiast pracować na realizację długoterminowych celów.

 

5. Ustal zasady, zanim pojawi się kryzys

 

Najtrudniejsze decyzje inwestycyjne bardzo często podejmujemy pod wpływem emocji.

Dlatego jeszcze w spokojnych czasach warto określić:

  • w co inwestujesz,
  • jaki udział ma mieć każda klasa aktywów,
  • jak często inwestujesz nowe środki,
  • kiedy dokonujesz rebalancingu,
  • w jakich sytuacjach dopuszczasz sprzedaż inwestycji.

Taki plan pomaga zachować konsekwencję również wtedy, gdy na rynku robi się nerwowo.

Podsumowanie

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy pojawi się kolejny kryzys ani jaką będzie miał formę. Możemy jednak przygotować się na to, że prędzej czy później nadejdzie. Właśnie dlatego warto patrzeć na inwestycje szerzej niż tylko przez pryzmat historycznych stóp zwrotu. Równie ważne są ryzyko, skala możliwych spadków oraz rola, jaką dana inwestycja ma pełnić w naszym portfelu.

Dobrze zbudowany portfel nie ma gwarantować, że nigdy nie zobaczysz spadków wartości swoich inwestycji. Jego celem jest zwiększenie szans na realizację długoterminowych celów i ograniczenie pokusy podejmowania decyzji pod wpływem emocji. W praktyce oznacza to dywersyfikację, świadome dopasowanie poziomu ryzyka do własnych możliwości oraz zrozumienie, w jaki sposób różne klasy aktywów mogą zachowywać się w odmiennych warunkach rynkowych.

Bo odporny portfel to nie taki, który nigdy nie spada. To taki, który pozwala Ci konsekwentnie realizować swoją strategię, niezależnie od tego, co dzieje się na rynku.

Agata Kałka

Autorka

Agata Kałka

Office Managerka w Girls Money Club, magister finansów i rachunkowości. agata.kalka@moneyed.pl

Może zainteresują Cię również:

Zdobądź spersonalizowany plan edukacji finansowej za 0 złotych!

Z

Quiz obejmuje pytania dotyczące twojej aktualnej sytuacji, które pozwolą nam ocenić, w którym miejscu drogi do niezależności i wolności finansowej jesteś.

Z
Otrzymasz wyniki oraz gotowy plan od razu po wykonaniu quizu, zupełnie za darmo i bez konieczności podania maila (ale jeśli będziesz chciała, to możesz zostawić nam maila i otrzymać na niego rozszerzoną wersję planu).
Z

Dzięki temu zaczniesz pracować nad swoją drogą do wolności finansowej od razu. Nie czekaj! Najlepszy moment na ogarnięcie swoich finansów jest TERAZ!

Edukacja finansowa dla kobiet | Girls Money Club

Chcesz otrzymywać regularne wiadomości ze świata gospodarki?

Chcesz lepiej rozumieć, co dzieje się w światowej gospodarce i jak to wpływa na Twoje pieniądze? Zapisz się na nasz piątkowy newsletter! Obiecujemy zero spamu, za to starannie wyselekcjonowane wiadomości ze świata większych i mniejszych pieniędzy oraz wskazówki i polecajki ciekawych materiałów od założycielki GMC.

W zamian za zapis do newslettera otrzymujesz pakiet 3 świetnych i praktycznych e-booków: „Pytania i odpowiedzi początkującej inwestorki”, „50 pomysłów na dodatkowe źródło dochodu” oraz „Praca zdalna – jak połączyć podróże z zarabianiem?”