kobieta z zawiązaną opaską na twarzy stoi na krawędzi przepaści

Jak minimalizować ryzyko w inwestowaniu?

Chciałabyś zacząć inwestować, ale boisz się utraty pieniędzy? Zastanawiasz się, gdzie i jak ulokować pieniądze bez większego ryzyka? Sprawdź, jak minimalizować ryzyko w inwestowaniu!

Chciałabyś zacząć inwestować, ale boisz się utraty pieniędzy? Zastanawiasz się, jak ulokować swoje pieniądze, ale nie chcesz wchodzić w niepewne projekty? Pokażę Ci, jak minimalizować ryzyko w inwestowaniu i zbudować solidne podstawy do działania na rynkach inwestycyjnych!

Obecna sytuacja gospodarcza zachęca coraz więcej osób do poznawania świata inwestycji. Giełda nadal kojarzy się z ryzykiem, przez co wiele osób woli z niej zrezygnować. Nasuwają się pytania: czy inwestowanie jest bezpieczne i czy da się inwestować bez ryzykowania własnym majątkiem? Postaram się na nie odpowiedzieć w dzisiejszym artykule. 😉

Czy ryzyko jest nieodłącznym elementem inwestowania?

Zapytam przewrotnie: co nie jest ryzykowne? Każda decyzja, którą podejmujemy niesie ze sobą jakieś konsekwencje. Boisz się inwestować, więc trzymasz swoje pieniądze na koncie? Przy obecnej inflacji takie postępowanie jest bardzo ryzykowne! Uzależniasz wszystko od etatu? A co w sytuacji, gdybyś nagle straciła pracę lub możliwość wykonywania zawodu np. przez chorobę? Poświęcasz czas na oglądanie Netflixa kosztem swojego angielskiego, który jest niezbędny do Twojego awansu? Przykładów jest nieskończona ilość, a ryzyko wszędzie – również w inwestowaniu.

Istnieje kilka podstawowych zasad, których warto przestrzegać, by jak najbardziej zminimalizować ryzyko w inwestowaniu. Zapoznaj się z nimi!

Przede wszystkim dywersyfikacja

Znasz powiedzenie „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”? W inwestowaniu ta zasada jest szczególnie ważna. Wyobraź sobie sytuację, że wszystkie pieniądze przeznaczyłaś na jeden projekt, który na początku wydawał się obiecujący nawet najbardziej zaawansowanym inwestorom. I nagle, na skutek różnych zdarzeń, akcje spadają prawie do zera. Sporo ludzi w taki sposób straciło majątki np. ostatnio na Terra (LUNA). Czy dało się temu zapobiec? Upadkowi projektu nie, ale utracie majątku zdecydowanie tak – dzięki dywersyfikacji.

W prostych słowach, dywersyfikacja polega na rozbiciu swojego kapitału na co najmniej kilka inwestycji, co sprawia, że nasz portfel inwestycyjny jest bardziej stabilny i mniej podatny na wahania rynku. Dzięki temu, nawet przy obecnej bessie na rynku krypto, Twój portfel nadal może generować zyski z innych aktywów, które są w Twoim posiadaniu.

W temacie dywersyfikacji planuję osobne treści, ponieważ, jak właściwie większości tematów inwestycyjnych, warto poświęcić jej trochę więcej czasu. 😉

Dzisiaj przybliżymy sobie podstawy. Zanim zaczniesz dywersyfikować swój portfel i w ogóle inwestować, polecam zadbać o solidną poduszkę finansową. Dla każdego bezpieczeństwo ma inny wymiar, ale ważne, byś czuła się pewnie z odłożoną gotówką i nawet w obliczu strat nie panikowała i traciła głowy. Jeśli nadal nie masz swojej poduszki finansowej, zapoznaj się z tym artykułem.

Porażki na giełdzie są nieuniknione. Szczególnie dla początkujących inwestorów wahania cen potrafią być emocjonujące, ale nie martw się – nikt nie jest na nie w stu procentach odporny. Często emocje działają w obie strony. Kiedy Twoja inwestycja zaczyna zarabiać, zaczynasz się stresować, czy to już nie jest odpowiednia pora na zamknięcie pozycji i zrealizowanie zysków. W rezultacie, nierzadko jako początkująca inwestorka zamykasz pozycję zbyt wcześnie. Kiedy natomiast widzisz, że straty się pogłębiają i transakcja nie idzie po Twojej myśli, zaczynasz się denerwować na siebie, na giełdę i wszystko inne. Szczególnie, jeśli zainwestowana kwota stanowi dużą część Twojego majątku. A wtedy łatwo o pochopne, nieprzemyślane decyzje.

W świecie inwestycji bardzo często te najwartościowsze lekcje bywają kosztowne. Rynek zarówno daje, jak i zabiera, jednak z reguły osoby, którym daje, mają wieloletnie doświadczenie, natomiast te, którym zabiera – są początkujące.

Doświadczenie ma znaczenie w inwestowaniu, a zdobywa się je po prostu… inwestując. Dlatego jeśli chcesz w przyszłości żyć z inwestycji, warto mądrze lokować swoje środki już teraz. Nie bój się inwestować – a nawet tracić – niewielkich kwot, bo w ten sposób nabierasz wprawy, a to pozwoli Ci zarabiać później z nawiązką.

Na co możesz rozłożyć swój kapitał, aby zbyt szybko się go nie pozbyć? Masz bardzo szeroki wybór, ponieważ możesz wybierać m.in. wśród poniższych grup aktywów:

– akcje

– kryptowaluty

– obligacje

– fundusze ETF

– surowce

– metale szlachetne

– nieruchomości

– lokaty bankowe

– waluty

– przedmioty kolekcjonerskie, dzieła sztuki itp.

Dodatkowo, w każdej z powyższych grup możesz dobierać przeróżne aktywa – jedne bezpieczniejsze i sprawdzone, a inne nowe, ryzykowne, ale z większym potencjałem do wzrostu. To, jak rozłożysz swój kapitał zależy od Twojej strategii inwestycyjnej, jednak pamiętaj, dywersyfikacja znacząco ogranicza ryzyko.

Kontroluj swoje emocje

Inwestowanie nie jest dla ludzi o słabych nerwach. Takie osoby najczęściej zostają tzw. „dawcami kapitału”, tracąc więcej niż zyskując. Emocje są zwodnicze, dlatego istotna jest umiejętność pracy z nimi – rozumienie ich, kontrolowanie i programowanie.

Pamiętaj, że nawet najlepsi inwestorzy tracili spore sumy na giełdzie. Wyciągaj z porażek lekcje, które Cię wzmacniają.

Emocje z biegiem ewolucji zajęły centralną rolę w ludzkiej psychice. Nie są w pełni zbadane i krąży wiele teorii i meta-analiz na ich temat. Z pewnością były przydatne dla naszych przodków w czasach ciągłej walki o przetrwanie, gdzie strach ratował życie. Każda emocja daje szczególną, inną od pozostałych gotowość do działania. Niektórym towarzyszą psychofizjologiczne i behawioralne reakcje. Każda natomiast programuje w kierunku zachowań, które okazały się skuteczne w konkretnych, powtarzających się sytuacjach. Najczęściej przyjmują priorytetową rolę w naszych decyzjach, ale nie muszą. Poznając je, można samemu zaprogramować własny system działania, który będzie odpowiednio reagować na różne sytuacje, nie tylko na giełdzie.

Mogłabym o tym pisać w nieskończoność, zaczynając od tego jak emocje powstają, przez to skąd wiemy, że je odczuwamy, jak je definiować, kontrolować i programować na naszą korzyść. Ale o tym przy innej okazji, bo temat emocji to materiał na podręczniki. 😉 To, co jest ważne do zapamiętania dzisiaj, to poszerzanie wiedzy o emocjach – od samych podstaw. Gwarantuję, że wpłynie pozytywnie nie tylko na Twoje działania inwestycyjne, ale także na inne aspekty życia.

Osobiście bardzo długo uczyłam się zauważać emocje w swoim ciele i polecam to jako ćwiczenie uważności. W Internecie jest dużo grafik obrazujących miejsca, w których odczuwamy poszczególne emocje. Ale to tylko sugestia, bo każdy odczuwa je subiektywnie. Ja czuję negatywne emocje w nieco innych miejscach. To trochę metoda prób i błędów: jednej osobie drżą ręce, gdy się wstydzi, inna dostaje wypieków na policzkach, ktoś poci się na karku, a jeszcze kogoś innego boli strasznie żołądek. Ile ludzi, tyle możliwych reakcji.

Ale nie chodzi o innych, tylko o Ciebie, dlatego zacznij od pracy ze swoimi emocjami. Zajmuje to trochę czasu, ale wkrótce nauczysz się rozpoznawać gniew, strach (w kontekście giełdy mogą wpływać na zbyt szybkie wypłacanie środków, podążanie za tłumem, kupowanie na szczytach, FOMO itp.), euforię (np. nadmierne wydatki, podejmowanie wyjątkowo ryzykownych decyzji, kupowanie w ciemno, przekonanie o własnej nieomylności itd.). Przy inwestowaniu bardziej opłacalne jest działanie „na chłodno”, z pewną rezerwą emocjonalną. Bez poświęcenia czasu i chęci na holistyczne przygotowanie do inwestowania trudno o spektakularne wyniki.

Zacznij zatem od „łatwiejszych” rzeczy i spróbuj trenować swoją uważność. Tutaj ponownie pomocne okazuje się dywersyfikowanie, ponieważ możesz do każdej inwestycji podchodzić osobno, niezależnie, z czystym umysłem – nie zważając na to, jak sobie radzą pozostałe. Tym sposobem mniej się emocjonujesz, lepiej poznajesz siebie oraz swoje inwestycje. Same korzyści.

I jeszcze raz: nie odbieraj personalnie każdej sytuacji, w której coś nie pójdzie po Twojej myśli. To proces i błędy są jego nieodłączną częścią. Jak inaczej chcesz się rozwinąć? 😉

DYOR – znajomość tego, w co inwestujesz

„Do Your Own Research” – kolejny fundament do minimalizowania ryzyka w inwestowaniu. Bądź odpowiedzialna za swoje inwestycje. Nawet kopiując czyjeś ruchy, finalna decyzja należy do Ciebie. A im więcej wiesz w przypadku inwestowania, tym bardziej świadome podejmujesz decyzje.

Poprzednie rady były całkiem uniwersalne, ale następne podpunkty opieram o przykład świata kryptowalut. Każde aktywo ma swoją specyfikę, ale o tym za chwilę.

Przedstawione punkty połączone  w całość zapewnią miarodajną wiedzę o danym projekcie.

  1. Kapitalizacja

Podstawowy element, na który zwracamy uwagę. Niska kapitalizacja przyciąga inwestorów w nadziei na spore wzrosty. I choć taka sytuacja może mieć miejsce, to zdecydowanie jest to rzadkość. Bardzo małe projekty często nie bez powodu są małe.

  1. Historia

Chodzi nie tylko o historię zespołu związanego z danym projektem, ale też całą jego drogę – od momentu wejścia na rynek. Warto też szukać analogii wśród innych projektów. Historia lubi się powtarzać i choć wydarzenia są „nowe”, to reakcje ludzi bywają podobne. W końcu większość z nas słyszała o piramidach finansowych, a jednak cały czas znajdują się osoby, które w to wchodzą.

  1. Teraźniejszość

Jak wygląda marketing i społeczność? Czy w ogóle jest? Zadawaj pytania, dyskutuj na ulubionych socialach (m.in. Twitter, Instagram, Discord, Facebook, Telegram). Słuchaj i spostrzegaj, ale rób to z głową. Nie sugeruj się paroma wpisami, za to obserwuj reakcje innych. Czy projekt posiada znaczących partnerów i jest dostępny na najbardziej znanych giełdach? Takie informacje często oznaczają, że określone przedsięwzięcie było dość poważnie sprawdzone i można poczytać o nim więcej.

  1. Przyszłość

Warto też zapoznać się z opisem projektu i planami na przyszłość. Jaka jest misja, jakie są założone cele? Czy projekt ma duże szanse na rozwój czy raczej jest bardzo ryzykowny? Jak wyglądają prognozy? Oczywiście nie mamy szklanej kuli ani wehikułu czasu, dlatego nie możemy nigdy być pewne naszych założeń w stu procentach. Zrozumienie historii, jak i teraźniejszości znacząco usprawnia ewentualne prognozowanie.

  1. Data mining, czyli zdobywanie informacji

Wszystkie powyższe punkty finalnie składają się na ten jeden. Data mining, inaczej eksploracja informacji, to analiza wiedzy zgromadzonej w bazie danych. W inwestowaniu jest niezbędna. Dzięki niej dowiemy się więcej o charakterystyce osób zainteresowanych danym projektem, a co za tym idzie – czy zainteresowanie będzie się zwiększało, czy malało?

Jeśli masz przygotowany cel (np. analiza konkretnego projektu) wystarczy wrzucić jego nazwę w różne przeglądarki i sprawdzić, co znalazłaś. Pamiętaj, że jeśli nie działasz w trybie incognito i nie masz zablokowanej personalizacji reklam, to co zobaczysz, będzie ukierunkowane na Ciebie. Dobrze jest sprawdzić także informacje wyświetlane w oknie prywatnym, jednak czasem nawet to nie wystarcza. Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z VPN-ów. To oprogramowanie należy traktować niczym pomost, który wirtualnie przenosi Twój komputer w inne miejsce na ziemi. Możesz przeglądać Internet tak jakbyś była np. w Niemczech, w Czechach, w USA, a to wszystko bez wychodzenia z domu. Być może wyniki będą bardziej trafione.

Data mining jest szerokim pojęciem, którego zaawansowane metody pozwalają przeglądać bazy klientów i tworzyć szczegółowe analizy. Ale zacznijmy od prostych kroków, czyli po prostu czytania i zbierania informacji o projekcie!

To dopiero wierzchołek góry lodowej porządnego researchu, ale stanowi jakiś punkt zaczepienia.

Tak wygląda podstawowa analiza w świecie krypto, a każda grupa aktywów posiada własną charakterystykę i swoje zasady, których należy się trzymać. Np. w przypadku surowców patrzymy na cykle koniunkturalne, podaż, popyt i wiele innych. Przy inwestowaniu w akcje patrzymy na szereg wskaźników, które pokazują, czy spółka jest w stanie generować regularne, coraz większe zyski i tak dalej. Każde aktywo rządzi się swoimi specyficznymi prawami, niemniej można odnieść wspomniane przeze mnie zasady do różnych rodzajów inwestycji.

Przy wykonywaniu własnej analizy pamiętaj o tzw. czarnych łabędziach. Według koncepcji N.N. Taleba są to „nieprzewidywalne i nieregularne zdarzenia o ogromnej skali i potężnych konsekwencjach, nieoczekiwane dla każdego obserwatora”. Przykładem może być powstanie Internetu, atak na WTC czy zanotowanie ujemnych wartości w kontraktach na ropę naftową w 2020 r. jako następstwo lockdownów. Cała teoria jest dużo bardziej złożona, ale warto z niej zapamiętać to, że rzeczywistość nie jest taka prostolinijna i nawet znajomość największej ilości faktów nie pozwala kategoryzować każdej decyzji jako pewnej. Czarne łabędzie pojawiają się i doprowadzają do olbrzymich wahań cen, dlatego zadbaj o znajomość sytuacji gospodarczej na świecie i mechanizmów ekonomicznych oraz pamiętaj o dywersyfikowaniu! I choć nie wyeliminuje to całkowitego ryzyka, pozwoli jednak w większości przypadków zareagować w miarę wcześnie lub ograniczyć straty.

Stały rozwój

Nie byłabym sobą, gdybym o tym nie wspomniała. Na samym początku byłam przerażona ilością informacji, które są do przyswojenia. Nie będę Cię oszukiwać – jest tego dużo i co najlepsze, każdego dnia przybywa ich coraz więcej. Ale to nie znaczy, że nie da się tego ogarnąć. Nie musisz robić wszystkiego naraz – dobierz swoje tempo i przemieszczaj się zgodnie z nim w kierunku finansowej niezależności.

Inwestowanie jest procesem. Nie traktuj tego jako szansy na „szybkie” wzbogacenie się pojedynczymi udanymi transakcjami. Funkcjonowanie rynków ma duży wpływ na codzienność, niezależnie od naszej wiedzy, dlatego warto każdego dnia poświęcać jakąś ilość czasu na rozwój umiejętności finansowych. Tylko od Ciebie zależy, czy chcesz wiedzieć więcej wcześniej i reagować zawczasu, czy może dryfować w świecie finansów.

Podsumowanie

Czy da się inwestować bez ryzyka? Nie. Ale da się je zminimalizować. Dywersyfikacja portfela, kontrolowanie swoich emocji oraz własny research to solidne podstawy do podejmowania racjonalnych decyzji inwestycyjnych. Trzymam za Ciebie kciuki i koniecznie daj znać jakie są Twoje metody na ograniczanie ryzyka przy inwestowaniu!

Więcej między innymi o minimalizowaniu i zarządzaniu ryzykiem znajdziecie w kursie „Inwestowanie od podstaw: od zera do pierwszej transakcji”, który rusza już jutro! Na stronie klubgmc.pl dowiesz się więcej nie tylko o kursie, ale i zupełnej nowości – platformie skupionej wokół wolności finansowej.

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.