psychologia inwestowania

Psychologia inwestowania: najczęstsze błędy psychologiczne inwestorów

Nawet doświadczeni inwestorzy nie zawsze podejmują racjonalne decyzje. Często ich błędy nie dotyczą wcale umiejętności analitycznych, lecz emocji. Zobacz, co psychologia inwestowania ma do powiedzenia o najbardziej powszechnych błędach w zarządzaniu swoim kapitałem – i jak się przed nimi uchronić.

Nawet doświadczeni inwestorzy nie zawsze podejmują racjonalne decyzje. Często ich błędy nie dotyczą wcale umiejętności analitycznych, lecz emocji. Zobacz, co psychologia inwestowania ma do powiedzenia o najbardziej powszechnych błędach w zarządzaniu swoim kapitałem – i jak się przed nimi uchronić.

Finanse behawioralne; psychologia inwestowania – dziedzina na pograniczu psychologii i finansów, opisująca mechanizmy zachowania uczestników rynków finansowych i analizująca psychologiczne aspekty podejmowania decyzji inwestycyjnych. 

Nasi pradawni przodkowie mieli bardzo uproszczone schematy myślenia. Nie można się im dziwić – w czasach, w których niebezpieczeństwo czaiło się na każdym kroku, szybkie i automatyczne decyzje były konieczne dla przetrwania jednostki.

Chociaż dzisiaj nie spotkamy dzikiego zwierzęcia w drodze do pracy, ciągle posiadamy ten mechanizm.  Jego pokłosiem są właśnie błędy poznawcze. Objawiają się one pod postacią myśli, które są wygodne dla naszego ego – zakłamują one rzeczywistość, tak aby wydawało się nam, że działa ona na naszą korzyść. Komfortowe, nieprawdaż?

W inwestowaniu książki i finansowe teorie to tylko część wiedzy, którą warto sobie przyswoić. Na zachowania inwestorów i podejmowanie decyzji mają bowiem wpływ także właśnie błędy poznawcze.

Zobacz, co psychologia inwestowania mówi na temat najbardziej powszechnych pułapek przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych i jak możesz się przed nimi uchronić.

Nadmierna pewność

Badania przeprowadzone w grupie analityków finansowych wykazały, że aż 75% z nich twierdzi, że ich kompetencje przewyższają kompetencje współpracowników. Ale czy jest coś złego w tym, że ktoś wysoko ceni swoje umiejętności? Absolutnie nie! Należy pamiętać tylko o tym, żeby ich nie przeceniać (a do tego skłonności mają zwłaszcza początkujący inwestorzy).

Uniknięcie tego błędu jest więc banalnie proste – wystarczy szczera rozmowa z samym sobą, analiza tego, w czym radzimy sobie dobrze, a w czym nie. Nie bój się prawdy, otwartej oceny swoich umiejętności, unikaj „głaskania się”. Jeśli wiesz, że jest jakiś segment rynku, w którym twoje kompetencje nie są wystarczające, nie próbuj się przekonać na siłę, że dasz radę. Skup się na tym, w czym jesteś najlepsza.

Efekt potwierdzenia

Efekt potwierdzenia to błąd, w którym swoje źródło ma między innymi nadmierna pewność. Czy zdarzyło Ci się komuś powiedzieć „słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć”? Jeśli tak, to na pewno wiesz, jak funkcjonuje osoba, która wpadła w pułapkę efektu potwierdzenia.

Ludzkie ego jest bardzo wrażliwe i robi wszystko, żeby mogło prezentować się jak najlepiej – dlatego właśnie często szuka dowodów swojej nieomylności. Efekt potwierdzenia polega właśnie na skłonności do poszukiwania i akceptowania tych wiadomości i informacji, które w największym stopniu pokrywają się z naszymi wymyślonymi scenariuszami. Dzięki temu możemy czuć się kompetentni i przekonani o swojej skuteczności.

Na giełdzie bardzo łatwo o efekt potwierdzenia. Inwestorzy często są tak przekonani, że dana inwestycja przyniesie zysk, że nie zwracają uwagi na dowody świadczące o potencjalnej stracie. W takiej sytuacji najlepiej spróbować wyobrazić sobie alternatywny scenariusz, w którym właśnie ta inwestycja rozwinęła się nie po naszej myśli, a następnie spróbować dojść do tego, dlaczego tak się stało. Wnioski, jakie uzyskamy w ten sposób, mogą okazać się pomocne w zwalczeniu efektu potwierdzenia i pozwolą nam skuteczniej inwestować kapitał.

Nierealistyczny optymizm prognoz

Z nierealistycznym optymizmem mamy do czynienia, kiedy uważamy, że jesteśmy bardziej zdolni do sukcesu, a mniej skłonni do porażki niż inni. Ten błąd znajduje swoje zastosowanie w nierealistycznie wysokich oczekiwaniach odnośnie stopy zwrotu naszych inwestycji.

Aby nie poddawać się temu błędowi, najlepiej zakładać, że nasze szanse sukcesu są tak samo prawdopodobne, jak możliwość porażki. Nawet jeśli jesteś pewna, że twoja prognoza prowadzi do sukcesu, zachowaj umiarkowany optymizm – pozwoli ci to na chłodną ocenę sytuacji.

Badania pokazują, że nierealistyczny optymizm występuje najczęściej w przypadku inwestowania w instrumenty, z którymi jesteśmy w jakiś sposób związani (np. własna firma na giełdzie). Zachowaj więc szczególną uwagę, kiedy angażujesz się w transakcje, które zawierają komponent emocjonalny.

Złudzenie kontroli

Silna potrzeba kontroli, która jest właściwa nam wszystkim, często sprawia, że próbujemy nadać sens sytuacjom losowym. Giełda jest nieprzewidywalna – wpływa na nią mnóstwo bodźców, których człowiek nie jest w stanie opanować.

Wystarczy wspomnieć o pojawiających się co jakiś czas na rynkach finansowych „czarnych łabędziach”, czyli nieprzewidywalnych wydarzeniach, mających ogromny wpływ na gospodarkę. Nawet najwięksi analitycy nie mogli wcześniej domyślić się ataku na wieże World Trade Center czy katastrofy nuklearnej w Fukushimie – było to po prostu niemożliwe. Świat jest o wiele bardziej złożony niż nam się wydaje i często człowiek po prostu musi się mu poddać. Mimo to, inwestorzy często próbują racjonalizować to, co się przydarzyło – to właśnie złudzenie kontroli.

Jeśli nie przypuszczałaś, że w twoim życiu wydarzy się jakaś sytuacja, nie bój się tego przyznać. Rozpoznając i analizując takie zdarzenia, będziesz uwrażliwiona na podobne niespodzianki w przyszłości.

Błąd kotwiczenia

Z tym efektem spotykasz się bardzo często w życiu codziennym. Działa on na bardzo prostej zasadzie – otrzymujesz bodziec, który ma wywołać odpowiednią reakcję. Kiedy podczas zakupów widzisz na metce wysoką cenę, która jest przekreślona i opatrzona znakiem -50%, producent „kotwiczy” w twojej głowie początkową wartość produktu. Od tej pory, przy podejmowaniu decyzji o zakupie, odnosisz się do początkowej ceny produktu, która tym bardziej potęguje wrażenie opłacalności rabatu. Na pewno nie raz słyszałaś, że kiedy przychodzi czas promocji z okazji Black Friday, niektórzy producenci wcześniej podnoszą ceny produktów, tak aby ich promocyjna wartość była wyższa niż zwyczajnie. Dlaczego? Bo wiedzą jak zadziała na Ciebie kotwiczenie.

Jak pokazuje psychologia inwestowania, w środowisku finansowym ten błąd może objawiać się w postaci kurczowego trzymania się jednej informacji (często nawet nie związanej z tematem), tylko po to aby móc w czymś „ukorzenić” swoją prognozę.

Błąd kotwiczenia pojawia się najczęściej w środowisku, w którym występuje wysoka niepewność – a takim jest właśnie giełda. Inwestorzy często kotwiczą się w wartościach wskaźników giełdowych, które wystąpiły w przeszłości (np. „przyzwyczajają się” do pewnych poziomów cen akcji danej spółki) i traktują je jako wyznacznik przyszłości.

Efekt utopionych kosztów

Wyobraź sobie sytuację, w której otrzymujesz niezbyt dobre danie w restauracji, ale pomimo tego zjadasz je do końca. Dlaczego to robisz? Bo szkoda Ci wydanych pieniędzy! Psychologia inwestowania ma na to nazwę: Twój mózg napotkał właśnie efekt utopionych kosztów. Polega on na trwaniu w sytuacji która nie przynosi nam korzyści i usilne ratowanie jej, często irracjonalne.

Ten efekt dotyka nas w wielu innych sytuacjach: kończymy czytać książkę, która nas nie wciągnęła, albo usilnie trwamy w inwestycji, która przynosi nam straty. Dlaczego to robimy? Mamy świadomość tego, ile wysiłku i zaangażowania kosztował nas dany projekt, więc to naturalne, że nie chcemy się z niego wycofać i liczymy na poprawę sytuacji.

Inwestorzy często nie chcą zamykać stratnych pozycji, ponieważ ciągle wierzą, że uda się je odratować (słynne „jeszcze odbije”). Na ten efekt jest jednak bardzo dobra rada – wyznaczanie sobie pewnych punktów, które zmuszą nas do odpuszczenia – czyli po prostu posiadanie określonej strategii inwestycyjnej. Może to być np. konkretna kwota straty, która sprawi, że będziemy zmuszeni zamknąć pozycję. Jeśli nie możemy zmotywować się do tego sami, warto zapoznać się ze zleceniem stop loss, które zrobi to za nas.

Heurystyka dostępności

Zanim zaczniesz działać na giełdzie, na pewno sięgniesz po mnóstwo źródeł i rad (być może także tych dotyczących psychologii inwestowania), przestudiujesz stosy materiałów i być może dopiero po tym spróbujesz zainwestować jakieś minimalne kwoty.  Jednocześnie, codziennie bez zastanowienia siadasz za kierownicą, chociaż jazda samochodem również jest ryzykowna.

Dlaczego się tak dzieje? Ponieważ wypadki samochodowe nie odbijają się takim medialnym echem jak załamania giełdy. Tymczasem na proces myślowy człowieka najbardziej wpływają informacje, które najłatwiej może przywołać z zasobów swojej pamięci. Na pewno pamiętasz kryzys finansowy z 2008 roku, ale jestem pewna, że nie wiesz, ile osób zginęło w tym samym roku na drogach.

Właśnie to sprawia, że spokojnie podróżujesz samochodem, ale paraliżuje cię strach na myśl o wejściu na giełdę, a zmiany wartości swoich inwestycji traktujesz emocjonalnie.psychologia inwestowania

Psychologia inwestowania – jest ważniejsza niż myślisz!

Efekt świeżości

Efekt świeżości wynika z heurystyki dostępności. Polega on na faworyzacji informacji, które dotarły do nas niedawno, kosztem tych, które poznaliśmy wcześniej.

Jak w prosty sposób sprawdzić, jak działa na nas ten efekt? Dzień przed wakacjami nad morzem poczytaj, ile osób rocznie ginie z powodu ataku rekina, a potem spróbuj obejrzeć film „Szczęki”. Gwarantuję Ci, że gdy będziesz stać w wodzie, twój mózg szybko zapomni o tym, że przed obejrzeniem filmu dowiedział się, że takiego pecha ma jedynie 10 osób rocznie.

Na gruncie finansów behawioralnych efekt ten może przejawiać się w braku odniesienia do szerokich horyzontów finansowych przez inwestorów. Dlatego właśnie jedna „świeża” świeca wzrostowa może skusić nas do kupienia konkretnych akcji, ponieważ uznamy ją za początek trendu wzrostowego, zapominając, że w szerszej perspektywie może okazać się jedynie korektą. Innym przykładem są sytuacje, w których słyszymy, że znajomy rok temu zainwestował tysiąc złotych w Bitcoiny i dziś jest milionerem. Taka „nowinka” korzysta na efekcie świeżości i skłania nas do inwestycji, nawet jeśli nie mamy żadnego pojęcia o tym instrumencie.

Home bias – preferowanie tego, co znamy

To zjawisko które przejawia się w tendencji inwestorów do inwestowania w aktywa krajowe (preferowanie spółek lokalnych) i niechęci do aktywów zagranicznych. Badania pokazują, że inwestorzy lubią lokować swoje pieniądze w to, co jest dla nich znane, nawet jeśli jest to pozbawione sensu finansowego.

Nie można się im dziwić – zjawisko to jest uwarunkowane ewolucyjnie, ponieważ tylko dzięki obracaniu się w znanym i sprawdzonym środowisku człowiek był zdolny do przetrwania. Na giełdzie jest ono jednak czynnikiem ryzyka, ponieważ kiedy nasze pieniądze skupione są wokół jednego preferowanego rynku (np. krajowego), to w przypadku jego załamania ryzykujemy utratę całego majątku. Dlatego właśnie tak ważna jest dywersyfikacja portfela inwestycyjnego i umieszczanie swoich zasobów w różnych aktywach.

Negativity bias – czyli większa wrażliwość na straty

Następnym razem, kiedy zobaczysz kampanię społeczną namawiającą do rzucenia palenia, wsłuchaj się, do czego odnosi się lektor. Czy mówi o korzyściach z rzucenia palenia, takich jak zdrowa skóra czy czyste płuca? Czy raczej informuje cię, o ile jeden papieros skraca twoje życie i bombarduje obrazami przepalonych narządów?

Musisz być świadoma tego, że język straty oddziałuje na ludzi o wiele bardziej niż język korzyści. W praktyce często go stosujemy, nie zawsze świadomie. Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko zrobiło pracę domową, nie zaczniesz mu tłumaczysz, ile zyska jeśli ją zrobi, a postraszysz utratą telefonu czy szlabanem – dobrze wiesz, co na krótką metę zmotywuje je bardziej.

Jeśli chodzi o inwestowanie, działa podobny mechanizm. W środowisku finansowym również straty mają większą wartość emocjonalną niż analogiczne zyski. Dlatego psychologia inwestowania potwierdza, że to właśnie straty lepiej zapamiętujemy i bardziej nas dotykają.

Podsumowując…

Podsumowując, psychologia inwestowania odgrywa bardzo dużą rolę w naszych sukcesach i porażkach na giełdzie. Każdy doświadczony inwestor ma świadomość tego, że całkowite kontrolowanie emocji w inwestowaniu jest praktycznie niemożliwe. Jednak znajomość powyższych zagadnień pomaga zidentyfikować źródła błędnych decyzji w przeszłości, zweryfikować założenia dotyczące bieżących transakcji oraz ułatwić prognozowanie swoich wyników inwestycyjnych.

Jeśli chcesz podejmować racjonalne decyzje inwestycyjne, musisz być świadoma tego, w jaki sposób twoje myślenie zniekształca rzeczywistość. Bez wątpienia, uwrażliwienie się na błędy poznawcze oraz ich przeanalizowanie pozwoli ci na lepszą ocenę twojej sytuacji, a co za tym idzie – zmniejszy ryzyko porażki.

Dołącz do społeczności Girls Money Club na Facebooku!

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.