7 przyczyn, dlaczego nic nie zmienia się w Twoim życiu

Zmiana jest trudna, ale jest również konieczna, jeśli chcesz się rozwijać i spełniać swoje marzenia. W tym poście przyjrzyjmy się siedmiu grzechom głównym, które sprawiają, że stoisz w miejscu. Dowiedz się, co Cię powstrzymuje od zmian i wyeliminuj to!

Zmiana jest trudna, ale jest również konieczna, jeśli chcesz się rozwijać i spełniać swoje marzenia. W tym poście przyjrzyjmy się siedmiu grzechom głównym, które sprawiają, że stoisz w miejscu. Dowiedz się, co Cię powstrzymuje od zmian i wyeliminuj to!

Czy czasem dopadają Cię myśli, że powinnaś być już gdzieś dalej w swoim życiu?

Że trochę inaczej to wszystko sobie wyobrażałaś?

Możliwe, że kilka czy kilkanaście lat temu z większym entuzjazmem myślałaś o przyszłości. Wyobrażałaś sobie, że firma, którą właśnie założyłaś, za 3 lata będzie przynosiła Ci spore przychody, albo że w końcu porzucisz etat na rzecz czegoś swojego. Albo że odważysz się w końcu na podróż dookoła świata. 

Ale trzy lata minęły, a sprawy wyglądają trochę inaczej. Twoja firma wciąż raczkuje, nadal pracujesz w pracy, w której się nie spełniasz, a podróżnicze plany przekreśliła pandemia. Czujesz, że masz za dużo stresu. Wiesz, że chcesz coś zmienić – ale jak już próbujesz, to Ci to nie wychodzi, i kończy się na rozczarowaniu. 

Głowa do góry, nie jesteś jedyna. Pandemia wywróciła plany wielu osób do góry nogami. Ale nawet gdyby nie było pandemii, to i tak zmiana jest trudna. Ludzie są tak zaprogramowani, żeby się zmianom opierać, żeby podążać za tym, co jest znane. Niby rutyna nas nudzi, ale gdy jej nie ma, to się stresujemy. 

Teraz, gdy to już wiesz, spojrzysz na Twoje dążenie do zmiany inaczej. 

Jest wiele psychologicznych i społecznych powodów, dla których trudno nam coś w życiu zmienić. Poniżej wymieniłam te najważniejsze. 

Czy dostrzeżesz w nich część siebie?

1. Boisz się porażki.

Strach przed porażką to prawdopodobnie najbardziej powszechna przyczyna braku zmian. Po prostu boisz się, że gdy spróbujesz coś zmienić, to wylądujesz w gorszej pozycji niż ta, w której jesteś teraz. 

Boisz się, że gdy założysz własną firmę, to nie sprzedasz zbyt wielu produktów i będziesz musiała zaakceptować fakt, że Twój pomysł na biznes był po prostu słaby. 

Albo obawiasz się, że gdy w końcu napiszesz wymarzoną książkę, to będzie ona zbierać słabe recenzje i prawie nikt jej nie kupi. 

Możesz też się bać zaprosić na randkę osobę, która Ci się podoba – bo wiesz, że jeśli ta osoba odmówi, to wasze relacje zrobią się dziwne. 

Przykłady można mnożyć. 

Powstrzymywanie się przed zrobieniem tego pierwszego, trudnego kroku, jest bardzo wygodne – bo nadal możesz żyć swoimi marzeniami. Możesz pielęgnować w sobie fantazję, że mogłabyś mieć zarabiający biznes, napisać bestseller albo mieć wspaniałą relację – po prostu jeszcze nie spróbowałaś, nie nastawiałaś się na to, etc. 

Ale to jest też niebezpieczne, ponieważ za kilka lat wiele wypowiadanych przez Ciebie zdań będzie się rozpoczynało od „Gdybym tylko…”.

Uwierz mi, popełniłam w moim dotychczasowym życiu wiele błędów, podejmowałam złe decyzje biznesowe, traciłam pieniądze na nieudanych projektach i inwestycjach. Znam smak porażki i odrzucenia, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. 

Ale mogę Cię zapewnić: i tak ich nie żałuję. Wręcz przeciwnie: traktuję te doświadczenia jako nauczki. Cieszy mnie to, że nie boję się walczyć o pozytywne zmiany w moim życiu, nawet jeśli po drodze mi się oberwie. Takie jest życie.

2. Boisz się sukcesu.

Tego się nie spodziewałaś, prawda?😉

Strach przed sukcesem zapewne brzmi jak najgłupsza rzecz, jaką słyszałaś. 

Przecież nikt nie boi się mieć pięknego domu, prestiżowego zawodu i mnóstwa pieniędzy na koncie. Nikt nie boi się mieć szczęśliwej rodziny, ukochanego partnera lub partnerki czy perfekcyjnego psa, który wtula się w Ciebie, gdy masz słabszy dzień.

A jednak, strach przez sukcesem potrafi być jak najbardziej prawdziwy. 

Niekoniecznie jednak trzeba brać go dosłownie. Możliwe, że nawet nie wiesz, że masz z nim problem – głównie dlatego, że wiąże się on z przekonaniami, które mamy od dzieciństwa. Im dłużej go sobie nie uświadamiasz, tym mocniej może odbić się on na Twoim życiu. 

Kilka przykładów:

  • Być może nie lubisz być w centrum uwagi, bo to Cię stresuje. 
  • Być może w dzieciństwie Twoi rodzice wyśmiewali się z Twoich małych sukcesów i teraz nie chcesz czuć się tak samo jak wtedy. 
  • Być może boisz się wziąć większego zlecenia, bo przeraża Cię większa odpowiedzialność. 
  • Być może unikasz długoterminowych relacji, bo nie chcesz, by druga osoba poznała Twoje niedoskonałości.
  • A może boisz się, że gdy osiągniesz więcej, to będziesz mieć więcej do stracenia.

To oczywiście tylko przykłady, ale takie lub podobne mechanizmy potrafią w nas nieświadomie tkwić. 

Jak więc ocenić, czy sama siebie nie sabotujesz? Po prostu pomyśl o swoich niedawnych decyzjach. 

Czy odrzuciłaś jakiś duży, ambitny projekt albo świetną okazję? Nie potrafisz przyjmować komplementów, bo nie wierzysz, że są szczere? Otaczasz się ludźmi, którzy Cię pogrążają zamiast Cię wspierać? No właśnie.

3. Myślisz, że masz dużo czasu.

W jednym z moich poprzednich tekstów na blogu, “18 prawd, które całkowicie zmienią Twoje spojrzenie na życie”, pisałam tak:

“Jeśli masz duże marzenia czy cele, to najlepszy czas na podjęcie działań był prawdopodobnie kilka lat temu. Drugi najlepszy czas jest teraz, bez względu na to, czy masz 25 czy 55 lat.  

Przez większość czasu w swoim życiu będziesz wystarczająco zdrowa, aby zrobić wszystko, co planowałaś. Nadal będziesz miała czas na napisanie książki lub założenie własnej firmy.

Ale nie możesz odkładać swoich marzeń na później w nieskończoność. Nadejdzie moment, kiedy będzie na to za późno. W przypadku większości z nas ten moment przyjdzie, gdy będziemy naprawdę stare. Dla pechowej mniejszości – przyjdzie wcześniej. Ale kiedyś przyjdzie.

Nie daj się temu zaskoczyć.”

Miesiące i lata mijają bardzo szybko. (Pomyśl, że pandemia trwa już dwa lata!)

Możliwe, że masz jeszcze dużo czasu na osiągnięcie swoich największych i najważniejszych celów w życiu – albo po prostu na zastanowienie się, czego w życiu chcesz (bo to wcale nie jest proste). Ale nie traktuj tego jako pewnik, doceniaj każdy dzień. 

Przez większość czasu nie jest za późno na podjęcie działań – ale moment, w którym już jest, przychodzi często z zaskoczenia.

4. Czekasz na zewnętrzny impuls.

Każda zmiana rozpoczyna się od Ciebie. Nie zapominaj tego.

Inspiracja i motywacja są ulotne. Ludzie płacą grube pieniądze za książki i warsztaty motywacyjne, ale one są tylko pewnym narzędziem. Same w sobie nie zmienią Cię w inną osobę. Tylko Ty, poprzez zmianę Twoich wewnętrznych przekonań, możesz rozpocząć trwałą zmianę. 

Wiadomo, nigdy nie zaszkodzi otaczać się ludźmi, którzy Cię wspierają i roztaczają wokół siebie dużo pozytywnej energii. Ale i tak, nikt nie wykona za Ciebie najważniejszej pracy. Jeśli sama nie będziesz przekonana co do konkretnej zmiany, to będziesz szukała każdej wymówki, by opóźniać konkretne działania.

5. Nie masz odpowiedniej wiedzy, umiejętności lub doświadczenia. 

Tak szczerze, to bałam się zamieszczać tutaj takiego powodu braku zmian, bo nie wiedziałam, jak go ładnie ująć😉 Więc napisałam dosadnie. 

Ale nie chcę, aby któraś z Was doszła do wniosku: „Jestem zbyt biedna, za głupia, za brzydka – więc zmiana w moim przypadku jest niemożliwa, koniec i kropka, jestem skazana na beznadziejne życie.”

W tym podpunkcie chodzi mi bowiem o coś innego. Chcę tu podkreślić, że zmiany, zwłaszcza te znaczące, wymagają od nas często posiadania pewnych zasobów: umiejętności, kontaktów, doświadczenia, itd.

Jeśli chcesz mieć własną kancelarię prawniczą, to ważne jest, abyś miała już pewne doświadczenie i najlepiej także „nagranych” pierwszych klientów. Jeśli zakładasz biznes online, to postaraj się zrobić porządną analizę sytuacji na rynku i wyodrębnić swoją niszę. Jeśli nie umiesz ładnie pisać, ale masz dar przemawiania, to nie katuj się zakładaniem bloga, tylko stwórz własny podcast. 

Wybierz drogę do zmiany, która jest dla Ciebie odpowiednia. Nie utrudniaj sobie życia.

6. Nie uczysz się na błędach.

Albert Einstein powiedział: “Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Wytrwałość jest ważna na drodze do sukcesu, ale musisz też wiedzieć, kiedy przestać. Jeśli coś nie uda Ci się raz, to może być to przypadek. Ale jeśli coś Ci się nie udaje po raz trzeci, to pewnie nie uda Ci się także po raz czwarty, jeśli czegoś nie zmienisz – swojego sposobu działania, podejścia, itd.  

Jeśli stworzysz jakiś produkt i większość ludzi ma o nim słabe opinie, to zaakceptuj fakt, że coś może być z tym produktem nie tak, a nie zakładaj, że wszyscy się na Ciebie uwzięli. Zamiast produkować więcej, licząc na to, że przy umiejętnym marketingu sprzedasz więcej – poproś o konkretny feedback od odbiorców, podziękuj za niego, a później dokonaj modyfikacji produktu (i najlepiej znów poproś o opinię). 

Wytrwałość to jedno, ale głupi upór to drugie.

7. Nie jesteś gotowa na konsekwencje zmian.

Każda decyzja ma jakieś konsekwencje. Gdy coś zyskujesz, to może się okazać, że także coś tracisz. 

Za wszystko płacisz, niekoniecznie pieniędzmi. 

Jeśli wybierasz życie cyfrowej nomadki, to oznacza ono utratę stałej pensji. Wyprowadzka do nowego miasta oznacza utratę możliwości częstych spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Gdy jesteś w stałym związku, to raczej odpuszczasz sobie randkowanie z innymi osobami. 

Pewne rzeczy w życiu mają ogromną wartość: wolność do życia według własnych zasad, bycie niezależną czy docenianą, odwzajemniona miłość, posiadanie pozytywnego wpływu na innych ludzi i na świat dookoła. 

Za te wszystkie cenne rzeczy trzeba odpowiednio dużo zapłacić. Płacisz intensywnymi emocjami, stresem, strachem przez stratą, ryzykiem publicznej porażki. Płacisz brakiem czasu dla rodziny i przyjaciół czy też byciem krytykowaną przez ludzi, którzy myślą, że nie zasługujesz na to, co masz. 

Czasem nie osiągasz pewnego celu, bo po prostu nie chcesz zapłacić za niego tak wiele. Nie sądzisz, że jest on tyle wart (i nie musi to być nic złego!). Ale nie oszukuj się wtedy, że nie potrafisz się zmienić – po prostu nie jesteś gotowa, aby za te zmiany zapłacić. To duża różnica.

Teraz Twoja kolej!

Pomyśl o swoim życiu rok temu – a zwłaszcza o tych wszystkich postanowieniach (noworocznych lub niekoniecznie) i zmianach, które sobie obiecałaś. Tak, SOBIE, a nie innym. 

Co się z nimi stało?

A jeśli nie chcesz aż tak bardzo skupiać się na ostatnim, pandemicznym roku, to pomyśl o postanowieniach, które robiłaś 3 lata albo 5 lat temu. 

Czy nie jest czasem tak, że obecnie masz dokładnie takie same lub podobne postanowienia? Jeśli tak jest, to może właśnie któraś z powyższych przyczyn trzyma Cię mocno przy obecnej rutynie.

Nawet jeśli tak jest, to trudno – nie wiń siebie za to, zwłaszcza że i tak nie cofniesz czasu. Ale możesz sprawić, żeby z każdym kolejny postanowieniem będzie już inaczej. 

I pamiętaj: zmiany zawsze trwają, zwłaszcza te, które są naprawdę ważne i przełomowe dla nas. Więc czasem będziesz chciała sobie dać trochę czasu.😉

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.