WYZWANIE: Nowy rok z Girls Money Club!

Końcoworoczne podsumowania i noworoczne postanowienia brzmią jak zdarta płyta – ale moim zdaniem, mogą zdziałać cuda, jeśli się zabierzemy za nie w mniej oklepany sposób. Mimo że takie podsumowanie może brzmieć, jak coś dużego i przytłaczającego, to pozwól, że przedstawię Ci mój sposób na to, jak zrobić je prościej.

Końcoworoczne podsumowania i noworoczne postanowienia brzmią jak zdarta płyta – ale moim zdaniem, mogą zdziałać cuda, jeśli się zabierzemy za nie w mniej oklepany sposób. Mimo że takie podsumowanie może brzmieć, jak coś dużego i przytłaczającego, to pozwól, że przedstawię Ci mój sposób na to, jak zrobić je prościej.

Końcówka roku jest czasem, w którym wiele osób zabiera się za podsumowanie swojego roku. I trudno się temu dziwić, bo koniec roku to pewne zamknięcie. W firmach podsumowuje się przychody za cały rok, apki przypominają nam o najchętniej słuchanych piosenkach w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a za parę tygodni przypomni o sobie też urząd skarbowy, który także podsumuje nasz rok.😉

Ostatnie tygodnie starego roku to też czas, w którym większość z nas spotyka się z rodzinami czy przyjaciółmi oraz ogólnie, ma więcej czasu dla siebie. Więc refleksyjny nastrój przychodzi w zasadzie naturalnie. A wraz z nim, więcej energii do zmian. (Ale oczywiście, to nie jest tak, że zmiany warto wprowadzać tylko od nowego roku.)

W tym poście pisałam o tym, dlaczego zmiany przychodzą nam trudno – jeśli więc go jeszcze nie czytałyście, to polecam.

A tymczasem, dzisiaj zachęcam Was do podjęcia szczególnego wyzwania – czyli podsumowania poprzedniego roku i zaplanowania kolejnego roku razem ze mną!

I to takiego porządnego podsumowania – obejmującego wiele obszarów życia, a nie stereotypowo odhaczającego to, co narzuca nam społeczeństwo i oczekiwania innych.

Jak będzie wyglądać wyzwanie?

Począwszy od 27 grudnia, przez 7 dni codziennie będę wysyłać Wam materiały pdf i nagranie dotyczące podsumowania i planowania konkretnego obszaru życia, wraz z ćwiczeniami do samodzielnego wykonania.

7 dni.

7 różnych obszarów życia.

Niekończące się możliwości powtórki wyzwania, kiedy tylko będziesz chciała.

Zero ryzyka.

Zero opłat.

PS. Wyzwanie jest bezpłatne tylko wtedy, jeśli zapiszesz się do niego teraz lub najpóźniej w trakcie jego trwania! (Później wyzwanie trafi jako produkt do sklepu GMC.)

A więc nie czekaj – dołącz do wyzwania, zainspiruj się, poznaj nowe możliwości i baw się świetnie!

Nic nie tracisz, a zyskać możesz więcej niż myślisz!

No dobra, ale dlaczego w ogóle zdecydowałam się na takie wyzwanie? Czy warto robić podsumowania i plany, skoro tak często okazują się one nieskuteczne? I jakie konkretnie 7 obszarów życia mam na myśli?

Już wszystko piszę!

Ale zacznijmy przekornie od tego…

Jak NIE robić podsumowania roku?

Na początek, weźmy pod lupę najczęstsze błędy, jakie można popełnić przy robieniu wszelkiego typu podsumowań.

Skupienie tylko na jednym obszarze życia

W poszukiwaniu szczęścia, często zapominamy o tym, żeby spojrzeć na życie z szerokiej perspektywy. O ile posiadanie większej ilości pieniędzy na pewno jest przyjemne, to nie jest warte poświęcania swojego zdrowia i ważnych relacji (aczkolwiek często dostrzegamy to dopiero po fakcie). Złoty środek to podstawa – jeśli zadbamy o wiele obszarów naszego życia z podobnym zaangażowaniem, to możemy stać się szczęśliwsi szybciej niż myślimy.

Niewłaściwa miara sukcesu

Nie skupiaj się jedynie na konkretnych celach, lecz na procesie dochodzenia do miejsca, w którym chcesz być. Bo wtedy nawet jeśli zaliczysz jakieś potknięcie, to wyniesiesz z niego cenne lekcje i się nie poddasz tak łatwo. Patrz na to, KIM jesteś, a nie CO masz. Na przykład: nawet jeśli Twoje firma zbankrutuje, to nadal jesteś przedsiębiorczynią – po prostu ten konkretny projekt Ci nie wyszedł. Ale Ty idziesz dalej.

Porównywanie z innymi

…czyli crème de la crème naszych błędów, prowadzący często do obniżki samopoczucia i myślenia o sobie w złym świetle. O ile inspiracja innymi nie zaszkodzi, to jedyną prawdziwą miarą sukcesu jest porównywanie siebie do osoby, którą byłaś wcześniej. Nie zazdrość ludziom ich sukcesów i nie pastw się nad ich porażkami, bo nie wiesz, co się u nich dzieje za zamkniętymi drzwiami. Tymczasem podsumowanie robisz dla siebie.

Teraz, gdy już wiesz, na jakie błędy jesteśmy narażone przy podsumowaniach roku, spójrzmy na kilka obszarów życia, o których warto pomyśleć podczas robienia jakichkolwiek planów.

To właśnie na nich skupimy się podczas naszego wyzwania!

Kariera

Oczywiście wcale nie uważam, że kariera jest w życiu najważniejsza. Zaczynam jednak właśnie od niej, głównie dlatego, że to na tym większość z nas często skupia się, robiąc roczne podsumowania. Więc równie dobrze możemy to ją wziąć pierwszą pod lupę.

Zwłaszcza, że kariera nie jest też zupełnie bez znaczenia. Twoja praca prawdopodobnie zajmuje Ci sporą część życia – więc znalezienie takiej kariery, która jest do Ciebie dopasowana i sprawia Ci satysfakcję jest bardzo ważne dla ogólnej jakości Twojego życia.

Moim zdaniem, to właśnie z tej przyczyny regularny „przegląd” kariery powinien być nawykiem. Wiele z nas ląduje w przypadkowej pracy, którą jako-tako lubi, więc nie ma potrzeby jej zmiany – dopóki nie będzie za późno, a kierunek naszej kariery zaczyna wymykać nam się spod kontroli, a wraz z nim radość z pracy i brak wiary w to, że zasługujemy na zarabianie więcej. Nie pozwól, aby i Ciebie dopadł efekt „gotującej się żaby”.

Poświęć trochę czasu na refleksję na temat swojego obecnego punktu w karierze. Czy podoba Ci się miejsce, w którym jesteś? Czy lubisz swoją pracę, czy idziesz do niej z radością – czy wręcz przeciwnie, czujesz się wyczerpana psychicznie po każdym tygodniu? Czy ta praca daje Ci finansową satysfakcję i możliwość odpoczynku?

Jeśli nie znalazłaś jeszcze wymarzonej kariery i nie masz pojęcia, gdzie zacząć, to ten tekst powinien Ci pomóc!

A my zajmiemy się karierą podczas pierwszego dnia naszego wyzwania! Pokażę Ci, jak stawiać sobie odpowiednie pytania i wyrwać się z szablonu społecznych oczekiwań.

Finanse osobiste

Ilość pieniędzy na koncie często jest – niesłusznie – wymieniana jako główna miara sukcesu. O ile większość z nas już zdaje sobie sprawę z tego, że bycie bogatym a bycie szczęśliwym to często dwie różne sprawy, to nie oszukujmy się – życie staje się prostsze, gdy nie musimy martwić się na co dzień o pieniądze.

Bo kto może sobie pozwolić na to, aby o pieniądzach nie myśleć? Ci, którzy je mają.

Jako dziewczyna, która pracuje w branży finansowej od lat, dostrzegam wyraźnie, że pieniądze odgrywają istotną rolę w naszym życiu. Ale nie wynika to z faktu, że można kupić za nie najdroższego szampana czy bilet lotniczy w pierwszej klasie – tylko z tego, że satysfakcjonująca ilość pieniędzy oznacza więcej stabilności i spokoju w życiu.

Nie musisz patrzeć wtedy na każdą metkę w sklepie odzieżowym, tylko możesz kupić ubranie, w którym czujesz się dobrze i wyglądasz dobrze. W restauracji wybierasz z menu to, na co masz ochotę. Jedziesz w daleką podróż, której psychicznie potrzebujesz – nie martwiąc się o to, że popadniesz w długi. Czujesz się też bezpieczniej, bo wiesz, że wydatki na nadprogramową wizytę u dentysty albo nową pralkę nie rozwalą Ci budżetu.

Generalnie, ja osobiście wierzę w równowagę: lubię oszczędzać i inwestować swoje pieniądze, ale nie bronię się też przed wydatkami na przyjemności i ogólnie te wszystkie rzeczy, które nadają życiu smak (np. na podróże, które uwielbiam! Ale to już wiecie😉).

Jeśli stan Twoich finansów osobistych jest dla Ciebie źródłem raczej zmartwień, a nie radości, to koniecznie zrób porządny przegląd sytuacji i zacznij działać. Nic nie tracisz, a zyskać możesz bardzo wiele!

Zresztą, sama to sprawdź! W ogarnięciu finansów osobistych pomoże Ci nasze wyzwanie – bo to właśnie tym tematem zajmiemy się drugiego dnia.

Zdrowie

Jest takie powiedzenie, że jak nie masz zdrowia, to cała reszta też się w życiu psuje. Chociaż nie lubię patrzenia na życie jednowymiarowo, to coś jednak w tym jest.

Jedno jest pewne: stan Twojego zdrowia wpływa na praktycznie każdy aspekt Twojego życia. Z tej przyczyny, dbanie o swoje ciało jest jedną z kluczowych inwestycji w Twoim życiu. I lepiej zdać sobie z tego sprawę odpowiednio wcześnie.

Nasze ciała to skomplikowane maszyny, które muszą działać przez kilka dekad – a skoro tak, to warto o nie dbać. To jest tak jak z mieszkaniem czy samochodem; jeśli je zaniedbasz, to ich stan będzie się pogarszał.

Zdrowe jedzenie, odpowiednia ilość snu, ćwiczenia fizyczne – to wszystko powinno znajdować się wśród priorytetów w naszym życiu, a często bywa dokładnie na odwrót. I nie jest to żaden wyrzut z mojej strony (sama popełniam tu grzeszki), ale zachęta do tego, aby przez większość czasu dbać o zdrowe nawyki. A żeby o nie dbać, to trzeba przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, jakie w ogóle są nasze nawyki!

I jeszcze jedna sprawa: ładny wygląd to nie to samo co zdrowie. Nie zapominaj o tym, czego na pierwszy rzut oka nie widać.

Zdrowie będzie tematem naszego wyzwania trzeciego dnia. Nie przegap!

Psychika i emocje

Zdrowy umysł jest równie ważny co zdrowe ciało. I w końcu zaczynamy do tego przywiązywać uwagę.

Oczywiście, wiele spraw warto przerobić ze specjalistą – i jeśli takiej osoby w swoim życiu potrzebujesz, to nie zwlekaj: idź do psychologa, umów się na terapię, itd. To już dawno przestało być tematem tabu.

Niemniej, nad niektórymi drobnymi kwestiami, związanymi z naszymi emocjami, możemy pracować samodzielnie. Od czegoś trzeba zacząć – i tym czymś często jest po prostu bardziej świadome przyglądanie się swoim emocjom.

Wiele uczuć ignorujemy na co dzień lub skrywamy je pod maską obojętności – ale przecież każda z nas ma uczucia i ma prawo do ich wyrażania. Piszę to zwłaszcza do Was, dziewczyny, które to czytacie – bowiem to nam często przypina się łatkę istot emocjonalnych, nieraz przypisując temu określeniu negatywny wydźwięk. A tymczasem emocje są częścią naszego życia, której nie powinnyśmy tłumić: bo ich odczuwanie to ważny sygnał od naszego organizmu – i to część naszego człowieczeństwa.

Moje życie znacząco zmieniło się (na lepsze!), odkąd zaczęłam bardziej świadomie podchodzić do swoich emocji i je rozumieć. Dlatego wiem, że to działa.

Dlatego czwartego dnia wyzwania przyjrzymy się swoim emocjom! To może być Wasz ulubiony dzień.😉

Relacje

Dobre życie to w dużej mierze dobre relacje. Bo ludzie to istoty społeczne – wszyscy potrzebujemy kontaktu z innymi, bycia akceptowanym i rozumianym. Ale to, co czyni nas szczęśliwymi, to nie ilość, lecz jakość naszych relacji. Bo współcześnie większość ludzi ma tysiące wirtualnych znajomych, a mimo to czują się bardziej samotni niż kiedykolwiek.

Ogólnie, często w tym obszarze życia lubimy komplikować sprawy, które powinny być proste. Tymczasem relacje – w telegraficznym skrócie – polegają na tym, aby pozbyć się ludzi toksycznych z naszego otoczenia – a jednocześnie, aby znaleźć i utrzymać w swoim życiu ludzi, którzy nas kochają i wspierają (i upewnić się, że oni także czują się kochani i wspierani przez nas).

Stworzenie i utrzymanie szczerych relacji jest czasochłonne i pracochłonne. I oczywiście wymaga pracy obu stron. O ile nie masz wpływu na to, w jakiej rodzinie się urodziłaś i wychowałaś, to masz już wpływ na wybór życiowego partnera i przyjaciół. Nie masz wpływu na to, co inna osoba czuje i robi – ale masz wpływ na swoje działania i reakcje.

„Ogarnięcie” swoich relacji to nie jest prosta sprawa, bo może wywołać wiele skrajnych emocji. W końcu nie każda z nas ma to szczęście, że jest otoczona ludźmi, którzy ją wspierają. Czasem to sprzyjające nam otoczenie trzeba sobie wywalczyć.

Ale nawet jeśli czujesz, że ludzie dookoła Ciebie – partner, rodzina, przyjaciele – są źródłem Twojej radości, to i tak myślę, że piąty dzień naszego wyzwania – ten poświęcony relacjom – bardzo Ci się spodoba!

Energia i produktywność

Jestem przekonana, że mało kto przygląda się regularnie temu obszarowi życia! A moim skromnym zdaniem, przejęcie kontroli nad swoim czasem i energią jest kluczowe dla naszego dobrego samopoczucia na co dzień.

O co chodzi w tym obszarze życia? O optymalizację codzienności, o jak najlepsze dopasowanie swoich zajęć do zmieniającego się w ciągu dnia poziomu energii, o usuwanie zbędnych czynności, które kradną nam cenne chwile… ale też o świadome nic nierobienie!

Energia i produktywność będzie tematem szóstego dnia naszego wyzwania. Będę zachęcać Cię do dokładnego przyjrzenia się temu, jak spędzasz przeciętny dzień. Czasem nawet drobne zmiany tego, jak spędzasz poranek, potrafią poprawić Ci nastrój na wiele godzin – podczas gdy umiejętność odpoczynku (bo odpoczywać trzeba umieć) pozwala Ci naładować baterie na kolejny dzień.

Ale ważne jest to, że ten obszar jest bardzo indywidualny – więc tym bardziej każda z nas powinna się nim zająć po swojemu. Być może na Ciebie nie zadziała poranna joga, a wieczorami będziesz miała gdzieś planowanie kolejnego dnia na kartce papieru, bo będziesz marzyć tylko o gorącej kąpieli.

Wiele osób traktuje tematy produktywności i odpoczynku po macoszemu. Ale to, jak zarządzasz swoim czasem i energią, wpływa na to, jak wygląda Twój dzień, a w konsekwencji, jak wyglądają Twoje tygodnie, miesiące, lata… i całe życie.

Działając w mikro-skali, możesz dokonać wielkich zmian. I o tym będzie szósty dzień naszego wyzwania!

Hobby, pasje, rozwój osobisty

Nasze hobby, zainteresowania, pasje – to sprawy, które często są na naszej liście marzeń od lat, ale umieszczamy je daleko wśród naszych priorytetów.

Te rzeczy niby wydają się trywialne, ale one często mówią o nas więcej niż praca, którą wykonujemy! Najwyższy czas przestać być definiowaną tylko i wyłącznie przez pryzmat swojej kariery.

Dlatego siódmego dnia naszego wyzwania zajmiemy się odgrzebywaniem marzeń, które tkwią w Tobie od dawna. Chcesz nauczyć się hiszpańskiego? W końcu zagrać utwór Chopina na pianinie? Nauczyć się zaparzania kawy jak profesjonalny barista? Wyruszyć w podróż dookoła świata?

Pomyśl, jak ważne są dla Ciebie te cele. Być może niektóre z nich już się zdezaktualizowały, ale tylko powtarzasz je jak zdarta płyta. Jeśli tak, to odważnie z nich zrezygnuj.

Natomiast te marzenia, które są nadal dla Ciebie istotne, zamień w plan. Nie ryzykuj tego, że za 30 czy 40 lat będziesz czuła, że nadal nie spełniłaś swoich najpiękniejszych marzeń.

Jedno jest pewne: jeśli nie spróbujesz ich spełnić, to nigdy się nie dowiesz, jak daleko możesz zajść.

A więc, siódmego dnia wyzwania, sprawdź to razem ze mną. To idealny temat na deser, czyli finisz naszego wyzwania!🙂

Dołącz do wyzwania – bo warto!

 

Być może nigdy nie robiłaś podsumowań, bo nie były Ci potrzebne. Albo je robiłaś, ale z ograniczonej perspektywy – biorąc pod uwagę nieliczne aspekty Twojego życia, albo nawet tylko karierę. Być może z dotychczasowych planów nic nie wyszło, bo po prostu nie dopasowałaś ich do swoich prawdziwych potrzeb.

Jeśli tak, to koniecznie dołącz do naszego wyzwania – pozwól się zainspirować, odkryj nowe możliwości, i baw się dobrze, dążąc do spełnienia swoich marzeń! A poza tym, co masz do stracenia?😉

A być może jesteś osobą, która zawsze robi noworoczne postanowienia i to bardzo lubi. Jeśli tak, to też do nas dołącz, dziel się spostrzeżeniami, zainspirujmy się nawzajem! Poznawanie perspektywy innych osób może być bardzo cenne.

Niech to wyzwanie będzie czasem dla Ciebie.

Niech będzie ono okazją do tego, abyś o siebie zadbała, abyś odważyła się na więcej niż dotychczas, a tym samym – abyś nabrała pewności siebie i poczuła większą sprawczość.

To wyzwanie bez oceniania, bez rozpamiętywania przeszłości – za to z konkretnymi działaniami i dużą dawką motywacji, dziewczyńskiej energii i dobrego samopoczucia.

To jak, wchodzisz w to?

Startujemy już 27 grudnia!

DOŁĄCZ DO WYZWANIA!

Zapisz się na newsletter i pobierz e-booka 50 SPOSOBÓW NA ZARABIANIE!

Marzysz o tym, aby mieć dodatkowe źródło przychodu?

Chcesz zmienić pracę na taką, którą pokochasz i która przyniesie ci satysfakcjonujące zarobki?

A może twoim celem jest własny biznes?

.